niedziela, 26 stycznia 2014

Guerlainowskie cuda i bąbelkowa kolekcja Meteorites bubble collection spring 2014:)

Moje wyprzedażowe grzechy chyba nigdy się nie skończą.... bliskość John Lewisa jest dla mnie nieraz katorgą , toż to  miejsce zakazane  ale tak kuszące,że nie sposób się mu oprzeć.

Moje oczy sie zaświeciły, gdy ujrzałam wyprzedażowe dokładki, tak, tak dokładki, gdyż już ostatnio zakupiłam tam parę Guerlainowskich  cudów.




Jakież było moje zaskoczenie i zdziwienie kiedy  na blacie wyprzedażowego stołu ujrzałam Terracotta sun scrub i  Terracotta sun serum , o tym pierwszym pisałam Wam już ze 2 razy : klik, a  Terracotta sun serum chyba z jeden raz wspominałam, pisząc o  słonecznej kolekcji 2013.
 Ceny tych rarytasów były tak przyjemne ,że wywołały mój gigantyczny uśmiech na twarzy, a myśli oscylowały w kierunku mojej przyjemności wynajdywania  takich  mega konkurencyjnych cen haha.



Nie mogłam nie kupić, tym bardziej,że uwielbiam tą serię, a pozytywne opinie odnośnie serum słyszałam z każdej strony , w tym również też i  od Irenki ( http://beautyaddiction1.blogspot.co.uk - polecam ) , która tak jak i ja jest kosmetycznym freakiem, może nawet i większym hehe.

Serum pięknie stymuluje melaninę i wydobywa przecudną opaleniznę bez efektów ubocznych, przy tym aplikacja w kroplomierzu jest bajecznie prosta - dodajemy kilka kropelek do ulubionego balsamu czy kremu i voile. Skutecznie uzupełnia i  podtrzymuje piękna skórę właśnie  owy słoneczny scrub, link załączyłam do szerszego przypomnienia sobie:)




Przy okazji pomacałam nową kolekcję Guerlain Meteorites bubble collection spring 2014, która totalnie zawojowana została przez światło, nieskazitelność, grę światła i.... radość:) Bo z tym mi się kojarzą wszelkie zdjęcia i visuele.








Kultowe kuleczki opracowane na nowo maja przynieść trzy rózne efekty i stąd trzy  rodzaje wariacji kolorystycznych: od  czystej , jasnej karnacji po  lekkie muśnięcie słońca w trzeciej:)

Ja zakupiłam na razie  słodkie cacuszko,wygląda  niczym gadżecik  z żelkiem -  czyli  róż w kremie, o subtelnej, bajecznej konsystencji i kolorze  no. 1 pink  Meteorites  bubble blush Guerlain.


Takie formuły tylko wbrew pozorom są trudne do rozcierania, a wyglądaja mega świeżo i temperaturowo dopasowują się do karnacji. Stąd polecam aplikacje mimo wszystko opuszkiem palca. Pachnie cudnie jak  wszystko, co związane jest z meteorytowymi fiołkami, a więc nie sposób przejść obojętnie fankom kulek. Poręczne, białe plastikowe opakowanie  jest jak na Guerlain trochę  zbyt proste ale funkcjonalne w torebce:)





Reszta doniesień wkrótce:)




42 komentarze:

  1. Serum ma piękne opakowanie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Kolor tego różu jest piękny, ale ja nie umiem sobie nałożyć kremowego różu, wydaje mi się, że po prostu bym sobie zrobiła krzywdę... Jeszcze rozświetlacz w kremie nałożę, ale róż bym pewnie na całym licu miała, haha. No i pudełeczko - uważam, że Guerlain mogło się trochę bardziej wysilić z opakowaniem tego różu, bo plastikowe opakowania to nie jest to, czego oczekujemy od Guerlain, nie uważasz? To znaczy wciąż uważam, że kolor cudo, ale opakowanie niezbyt...
    Innych pokazanych przez Ciebie rzeczy nie miałam, ale ja ogólnie mało opalająca jestem, więc nie kupuję takich rzeczy, tylko bronzery (zwyczajne formuły) do konturowania.
    Niemniej jednak gratuluję udanych łowów Kochana:))) I super cen na wyprzedaży:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nakładaj delikatnie muskajac skórę, spróbuj z mało nasyconym kolorem:) Co do opakowania, masz racje kochana zwłaszcza za cene 28,5 gbp:)
      Ja rzadko sie opalam, dlatego warto mi zainwestować w takie wynalazki stymulujace melanocyty:)

      Usuń
  3. Te róże z Guerlain strasznie przyciągają wzrok, choć opakowanie nieco niestandardowe. Ciekawe jak się będę spisywać na policzkach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj przyciągają, ja to w ogole łasa jestem na G.:)

      Usuń
    2. To tak jak ja, najwięcej czasu zawsze spędzam przy ich stanowisku :D W tym tygodniu nawet kupiłam sobie korektor rozświetlający z Terracotty :)

      Usuń
  4. właśnie w piątek miałam okazję pomacać ten róż, wpadł mi w oko u Sroczki, ale jakoś mi nie podpasował , myślałam ,że będzie miała bardziej masełkową konsystencję :) a u mnie po poliku słabo sunął :/ kolor jednak bardzo mi się podoba:)albo może jakiś podeschnięty był tester ale w sumie to prawie niemacany był, może powinnam zrobić drugie podejście ku niemu :) jak zwykle u Ciebie same wspaniałości Kochana :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tez widziałam u Sroczki i zmobilizowała mnie by iść pomacac, bo czekałam na ta kolekcję:) Z tymi testerami coś jets nietak, miałam to samo wrażenie, dla mnie konsystencja jest ok i mój własny sunię extra, zastanawiam się czy wszystkie podkłady i te komaktowe i te płynne równo beda przyjmowac tą konsystencję.

      Usuń
    2. ulżyło mi, bo myślałam, że tylko ja tak marudzę :) tester mnie zniechęcił do zakupu:/ ciekawa jestem jak właśnie się zachowa na kompakcie, daj koniecznie znać :)

      Usuń
    3. ja w zasadzie kompaktowych nie używam, bo nie lubię ale przy pudrowaniu skóry skóra zyskuje i róże zawsze lepiej wygladają:) Dam znać co i jak:)

      Usuń
  5. jej wszyscy narzekają na te opakowania różu a dla mnie one słodkie są no :D nic nie poradzę :) wiem, że są "nieguerlainowskie" ale kojarzą mi się z lekkością i słodyczami :))))
    świetne łupy :) i w ogóle duże jakieś mi się wydają jak je tak w dłoni pokazałaś :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jak się je dotknie na miejscu to raczej się już nie odda:) Mi to opakowanie nie przeszkadza ale zdobne bardzo niee jest:P Taki słodki gadżecik dla małych dziewczynek cos jak azjatyckie słodziaki:) Moje rece tak wyszły chyba haha

      Usuń
  6. Co tu dużo pisać...tylko pozazdrościć;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. sama sobie zazdroszczę, taka cena:)

      Usuń
  7. No i nawet mi, nie za bardzo lubiącej G., szczęka opadła od tych zakupów:) Ten różyk milutki ale ja mam teraz focus na róż Chanel.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też teraz używam Chanel z ostatniej kolekcji ale ja lubię zmieniać:)

      Usuń
  8. Ojj dopiero robiłam swoją chciellistę i jest tam mnóstwo Guerlaina, ale tego jeszcze nie widziałam, dopisuję. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. haha nie biorę odpowiedzialności:) Ale ja wobec Guerlain czasem mało oporna jestem

      Usuń
  9. Fajne to cudo na policzki:) ale widzę jeszcze serum Abeille Royale czekam czekam... na dalsze wieści:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ales spostrzegawcza:) Ja kocham ta linię, jestem pod tym wzgledem nie poprawna, na razie katuję próbki:)

      Usuń
  10. Kolor jest cudowny tego różu. Chętnie zobaczyłabym jak na skórze się zachowuje.

    OdpowiedzUsuń
  11. Szkoda, że u mnie nie ma taakich wyprzedaży... :(
    Serum i meteoryty chętnie bym przygarnęła ;)
    Ostatnio sama zaopatrzyłam się w kilka cudenek od Guerlaina :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jakich?:) Guerlain wciąga a za połowę ceny nie sposób sie oprzeć:P

      Usuń
  12. serum loooove, ale bubble bym się bała ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ee czemu?:) Bubble jest słodki:P

      Usuń
    2. ha ha, cudny to mało powiedziane :D

      Usuń
  13. Na róż również sie skusiłam,jest cudowny,nie spodziewałam sie tak milej konsystencji!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. prawda?:) I ten zapach, a konsystencja superrr

      Usuń
  14. Ja Ci dam freaka :p :p Sun Serum jest swietne, zreszta juz Ci o tym opowiadalam :-D Terracotta Scrub tez uwielbiam, ale to juz wiesz.
    Zapieram sie tutaj rekami i nogami, zeby nie kupic jednego z tych rozy z nowej kolekcji, ale zobaczymy jak mi wyjdzie jak zajade spowrotem do domu :-/ (pewnie i tak kupie. hyhyhy)

    OdpowiedzUsuń
  15. intryguje mnie też róż Gerlę :D choć dla mnie to bardziej jak balsam do ust wygląda i dopóki sama go nie obmacam będę sobie wmawiać, że tak właśnie jest.. a ja ustowa nie jestem, więc go nie chcę :D hahaha

    OdpowiedzUsuń
  16. Jak ładnie wyglądają te "meteoryty"!

    OdpowiedzUsuń
  17. Uwilebiam Guerlaina...Tez roz bedzie moj ! :)

    OdpowiedzUsuń
  18. no właśnie co z tymi nowymi meteorytami? nie dość, że ilość mniejsza bo 25g (a cena założę się że została taka jak była ;) wiecie dziewczyny czy kolor 1 blanc de perle będzie dostępny w europie? czy one się jakoś różnią od standardowych meteorytów? bo nr 2 clair blossom wygląda baaardzo podobnie do 1 teint rose normalnych meteorków..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wydaje mi sie, ze z tymi kuleczkami 01 to bedzie taka sama opcja, jak zawsze. Selfridges/ Harrods a pozniej truskawa, ale nie dalabym sobie reki uciac. Teraz w lutym maja sie pojawic nowe kuleczki Blanc de Perle. Moze to one wejda do stalej kolekcji :-/

      Usuń
  19. widzialam te babelki w sklepie i bardzo mnie zainteresowaly- ciekawa jestem efektu na polikach !!!

    OdpowiedzUsuń

Będzie mi niezmiernie miło jak się wypowiesz, ujawnisz i napiszesz mi co myślisz:)Wszystkie komentarze, dygresje czytam i staram się na nie odpowiadać.
Proszę nie zamieszczać spamu ani kryptoreklamy.

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Blog template designed by SandDBlast