niedziela, 14 grudnia 2014

Pudry wykończające makijaż - setting powder - moje ulubione i sprawdzone





Pudry wykończające wg. mojego rankingu:)

Jak Wam obiecałam wcześniej,  dzisiaj post odnośnie polecanych i sprawdzonych przeze mnie pudrów służących do utrwalenia makijażu.

Pudry, o których piszę,sprawdziły się zarówno mnie jak i moim klientkom ale musimy wziąć pod uwagę kilka kryteriów:


- rodzaj skóry czyli czy jest tłusta, mieszana, sucha - każda ma inne potrzeby, kiedyś juz opisywałam jakie to ważne przy każdym doborze, cera sucha niepotrzebuje ciężkiego matu i na odwrót cera tłusta bedzie wygladać tragicznie  przy rozświetlających.

- rodzaj wykończenia: matujący, rozświetlający, korekcyjny,  transparentny etc. - wiele marek tworzy pudry lekko koloryzujące lub zupełnie transparentne czyli dopasowujące się do kolorytu i struktury cery a więc nieskuteczość dobrania koloru jest znikoma.

- ja osobiście zwracam uwagę na teksture pudru im bardziej miękka, miałka i lekka tym bardziej neutralna, niezapychająca  i niemączasta dla cery, toteż bardzo czesto polecam i zalecanie stosowanie pudrów sypkich, lepiej zmikronizowanych.


- bardzo ważnym kryterium jest też branie pod uwagę co używamy z pielegnacji, czy jaki podkład aplikujemy!!!Nie wszystkie pudru sa zsynchronizwane ze wszystkim, ale zazwyczaj rzadko juz się to zdarza.

Jak wiemy puder wykończeniowy ma za zadanie wykończyć  makijaż, przytrzymać go dłużej, nadać okreslony efekt i być jakby płótnem dla bronzera i różu.


A teraz czas na mój ranking, kolejność przypadkowa bo wszystkie cenię niemal na równi:



- puder Kanebo Sensai translucent loose powder - super miałki, jedwabny, matujący puder o białym zabarwieniu, który to na twarzy tworzy bardzo neutralny woal. Niektórzy nazywali go pudrem ryżowym ze względu na zawarte peptydy i jedwab. Nie daje płaskiego matu, a zapewnia świetne nawilżenie skóry.To jego podstawa, oczywwiście nie zastapi on porządnej pielęgnacji!!Ale ja skutecznie podtrzyma.


- Dior  rose glow loose powder - puder różowawy w kolorycie, zmiękczający rysy twarzy i dający piekną, świeża, lekko rożswietlającą poświatę, przy cerach zmeczonych jeden ze skuteczniejszych!!Kiedyś juz go opisywałam na swoim blogu:) Zaraz bodaj jak wyszedł na rynek kosmetyczny.



- Guerlain meteorites pressed powder oraz wersja w kulkach - używam na codzień, zarówno wersje limitowane jak i  zwykłego prasowańca - lekki, przyjemny w użytkowaniu, dający wersję satynowego matu - nie nachalnego ale bardzo neutralnego. Są jak się niemyle 3 wersje kolorystyczne.
Ja mam też wersję sypką w pudełku wyjazdowym Meteorites travel touch ( super rozwiązanie)  i  wersję The voilettes, która zastapiła wersję prasowaną Meteorites. Uważam, że stare edycję były lepsze, subtelniejsze w macie i chyba bardziej lubiłam - co nie zmienia faktu,że obie bardzo lubię i sięgam bardzo często.







Na moim You Tube jest film i wczesne review - podsumowanie  Guerlainowskich zdobyczy, jakie mam.



- Armani silky loose powder ze specjalna powłoką micro-fill - daje rześki, świeży wygląd i pochłania ładnie sebum. Jednocześnie odbija pięknie światło by twarz nie wyglądała płasko.
Można wybrac z 3 odcieni.






- nowy puder Sheer and perfect pressed powder  z linii dla wrażliwców od Shiseido nadal jest w moich testach, być może i on ze względu na swoja lekkość i niebanalnośc dołączy do moich ulubieńców. Warto też przyjrzeć się jego wersji sypkiej, o białym kolorycie bardzo zbliżonej do tejże wersji z marki Kanebo.





To jest moje KWC sprawdzone  na przestrzeni lat, a jakie jest Wasze?





Jesli jesteście zainteresowane indywidualnym dobraniem pielęgnacji czy też  podkładu, pudru etc zapraszam Was do kontaktu.
Mam w planach coś co będzie zarówno dla Was dokładniejsze jak i mi ułatwi dokładniejszy dobrór.











Read more ...

wtorek, 9 grudnia 2014

Pink Parcel UK - nowy beauty box trochę inaczej - czyli extra idea dla kobiet


Dzisiaj napisze Wam szybciutko o pewnej bardzo fajnym pomyśle, skierowanym do kobiet.
To,ludzie mają super pomysły świadczy choćby idea Pink Parcel - comiesięcznej, spersonalizowanej  paczuszki a  skierowanej do kobiet, nastolatek menstruujących.

Pink Parcel nie jest tylko zwykłym boxem z kosmetykami - to specjalne comiesięczne pudełko, które dostarcza nam  co miesiąc potrzebne rzeczy na okres menstruacji - dla niektórych temat tabu, nadal niezręczny, krępujący  ale  tutaj mówi sie o tym otwarcie.

Czego potrzebujemy co mc?

Tamponów, wkładek, podpasek, ale czasem i łakoci, specjalnych kosmetyków, suplementów bądź po prostu czegoś co nam umili ten trudny i czasem bardzo bolesny, i dołujący czas.

Z taka ideą wsparcia i dopieszczenia klientki wychodzi Pink Parcel - serwis myśli za Ciebie, Ty tylko wybierasz czy chcesz otrzymywac co miesiąc:

- władki, podpaski i jakiej marki,  na jaki okres
- tampony


Rejestrując się, podajesz ostatni dzień okresu ( jak u ginekologa haha), częstotliwość miesiączki i voile - tuż przed oczekiwanych okresem dostajesz box z tym co potrzebujesz plus kosmetyki, suplementy i czekolade z herbatka:) Wszystko na wypróbowanie bądź nawet na pełne testowanie - jak to widziałam na YT filmikach, często dają pełnowymiarowe kosmetyki.


I ja, jak tylko dostanę przesyłkę pokaże Wam jej zawartość i nakręce film!!!


Jak Wam się taka inwestycja podoba?

Mi bardzo: ułatwiająca życie, z dobrą organizacją i taka trochę nas wyręczająca. Czasem naprawdę w wirze zajęć, zapomina się o zakupie dobrych wkładek i przygotowaniu na ten dzień.Wszystko pięknie podane, posegregowane, pozabezpieczane i wysłane w skromnym pudełeczku.

Cena na pierwszy mc niecałe 6 GBP, potem 9.95GBP - zrezygnować możesz niemal w każdej chwili.


I dobra wiadomość widziałam przy rejestracji,że jest możliwość wysyłki do PL i innych krajów!!!



zdjecie z netu

Read more ...

niedziela, 7 grudnia 2014

3 lata minęły czyli blog 4Premiere z perspektywy lat - małe resume




W tym roku zupełnie przeoczyłam moją 3 letnia juz rocznicę prowadzenia bloga - tak, tak  lata temu,  przechodząc  z jednej platformy blogowej ( onet) na drugą ( blogspot) rozpoczęła sie moja historia blogowa.

Czemu rozpoczęłam pisanie?

Niektóre z Was wiedzą: taki blog to kawał Twojego czasu, życia i recenzji - pracując na codzień w prestiżowej perfumerii spotykałam się z dużą ilość bardzo kontrowersyjnych opinii i porad - toteż postanowiłam podzielić się  tym niejako publicznie.To miało być rozwiązanie w stosunku do  innych portali, z którymi niekoniecznie się zgadzałam, a których recenzje nieraz przyczyniały się do klientowych rozczarowań - oczywiście nie roszczę sobie prawa do bycia jedyną, zachłanną  wyrocznią kosmetyczną ale myślę,że moj praktyczny dorobek jakoś sie przyda wielu z  Wam!!:)

Czas leci nieubłaganie, drogi się rozchodzą, blogi ewoluują a i czasem zainteresowania się zmieniają.
Mój blog też z pewnością z perspektywy lat, zmienił się niesamowicie - pomimo czasem strasznego braku czasu, staram się dzielić jednak  nadal moja życiową pasją jakim jest doradztwo i wielka miłość do kosmetyków wszelkiej maści - zwłaszcza tych selektywnych, gdyż te najbardziej mnie intrygują i w nich sie głównie obracam - z racji pracy,zamiłowań i przekonań.


Z tego miejsca pragne podziękować wszystkim, którzy przez tyle lat zostali ze mną, kontynuowali moją blogową drogę i tych, którzy dołączyli i biorą aktywny udział w życiu bloga - bez Was mnie by nie było:)

Bardzo ale to bardzo mnie cieszą wszystkie nowe duszyczki i te, które stale widzę na moim blogu - zwłaszcza te,  które nie przychodzą tylko na blogowe rozdania czy pojawiają sie i znikają bo tak im wygodniej.
Zdaje sobie sprawe,że  wśród tylu blogów ciężko znaleźć jedno takie miejsce gdzie można znaleźć wszystko to co nas interesuje - więc tym bardziej to doceniam, ze zatrzymujecie się tutaj choćby na chwilkę i zostawiacie po sobie ślad.

Jeśli mnie czytasz, zostaw ślad:)

A tak marginesie: jak oceniacie blogosfere z perpsektywy własnie stałych czytelników?:)


W ramach podziękowania będzie też wkrótce też mała niespodzianka!!!


Buziaki!!!



Read more ...

czwartek, 4 grudnia 2014

Jak pozbyc się cieni pod oczami ? - co nieco o pigmentacji i ciemnych podkowach pod oczami



Jak zmniejszyć cienie?

Dzisiaj temat nieco inny niz zazwyczaj bo o cieniach - tych nielubianych, dręczacych nas , dręczących nasze oczy  z niewyspania, ze złych nawyków, szybkiego tempa życia i złego drenażu.

Ta bolączka dotyka wiele, wiele kobiet: młodych i starych i ciężko z nią walczyc, sa nacje co niestety genetycznie uwarunkowane są do takich predyspozycji i naprawde bardzo im współczuje.

Ale do rzeczy: zła mikrocyrkulacja w cienkiej i wiotkiej skórze pod oczami sprawia,że bardzo szybko zauważamy cienie, zmarszczki i fioletowy(bądź brązowy) pigment, to wszystko sprawia ,że wyglądamy starzej i na bardzo zmęczone.

Jak z tym walczyć?


Wiele marek produkuje  kremy anti dark circles i te wzmacniające drenaż, jednym z nich jest marka Shiseido, którą tutaj  zaprezentuje. Specjalna seria Shiseido , którą właśnie zaczełam używać , a która  jest niestety  ciężko dostępna na rynku europejskim , intrygowała mnie od dawna. Teraz nadszedł jej czas.

Krem pod oczy Shiseido anti dark circles eye cream  łączy w sobie technologię laser treatment i specjalnie opatentowanej formuły i składnika o nazwie spot DNA target. Po wielu żmudnych badaniach, w tym genetycznych, odkryto,że winę ponosi  oczywiście nagromadzenie sie melaniny w warstwie podskórnej. Uwieziona melanina powoduje właśnie bardzo niemiłe dla oka przebarwienia i brązowe zabarwienie. Toteź wyselekcjonowano  specjalny składnik,  w odpowiedzi na  pozbycie sie problemu, a więc wykruszenie i wypłukanie melaniny z tych warstw.







Tzw. antymelaninowa technologia  zastosowana została również w kremie pod oczy, wzmacniając tym samym działanie przyspieszające mikrocyrkulacji w tym rejonie i complex Dark circle correcting technology.

Krem pod oczy Anti dark circles eye cream  po który sięgnełam ma za zadanie zapewnić nawilżenie, przyśpieszyć właśnie ową mikocyrkulację , specjalny pigment ma rozproszyć światło
(efekt natychmiastowy) i pobudzić przemianę  komórkową. Ważną rzeczą jest też prewencja, którą ten krem gwarantuje. Nie jest bowiem łatwo pozbyc się tak daleko idących zmian skórnych!!
Czasem przy bardzo zastałych zmianach, ten problem jest nieodwracalny!!Miejmy to na uwadze, jeśli całe życie się z tym borykamy, zaniedbaliśmy tą kwestię,  nie oczekujmy cudów , owszem możemy zminimalizować ten problem ale nie usuniemy go na zawsze.
Warto też czasem zasięgnąć rady lekarza czy dermatologa by wykluczyć zmiany chorobowe.

Ważną rzecza jest stosowanie takie kremu codziennie i podtrzymywanie tego efektu dodatkowymi produktami i drenażem, stosowanie zimnych okładów i masek pod oczy jest must have!!
Istotną sprawa jest dostarczanie dużej ilości płynów oraz snu:) smieszne ale prawdziwe - wszystko zaczyna się od wewnątrz i czasem  od prozaicznych rzeczy.

Świetną alternatywą jest też udanie sie co jakiś czas na masaż okolic oka oraz stosowanie produktów i masek rozświetlających.
Dodatkowo zalecam stosowanie korektorów czy kremów ze specjalna  głowicą masująca np. Estee Lauder, Marc Jacobs - mój ulubieniec z korektorów z nowości, o którym wkrótce.


Jeśli nasze podkowy są w kolorze niebieskawym to jest to spowodowane złą mikrocyrulacją, jeśli  brązowe to wine ponosi tu nagromadzenie melaniny.

Ciekawy uzupełnieniem  jest  też korektor Shiseido Sheer eye zone corrector, który to łączy podobną technologię  a właściwie specjalnie opracowane pigmenty, które rozpraszają widoczność takowych depigmentacji czy przebarwień - w tym dręczacych i inne nacje.


Ja krem stosuje od niedawna - około tygodnia - po miłych efektach u moich klientek potanowiłam spróbowac i ja. Krem ma super mleczną, kremową konsystencję niczym bita śmietana i  idealnie wtapia sie w skórę. Pachnie bardzo subtelnie. Efekt mojego stosowania i pełna prezentacja będzie za 6 tyg.
Jak Wam wiadomo uwielbiam marki japońskie i ich linie wybielejąco-rozświetlające i jeszcze nigdy się na nich nie zawiodłam!!










Uważam,że linie japońskie zawsze czy też chcesz czy nie mają w swoich składnikach coś co powoduje,że skóra wygląda idealniej, jaśniej  i  bez nadmiernej pigmentacji. W ten sposób pozbyłam sie moich plam posłonecznych:)

A jak to u Was wygląda?


Cd. nastąpi.....



Read more ...

niedziela, 30 listopada 2014

Winter glow collection 2014 Burberry i nowe Melisski:)




Obiecałam napisać parę słów o nowej limitowanej kolekcji Burberry - so here i am:)

Dość późno dowiedziałam się o tej zacnej, rozświetlającej, prawdziwie świątecznej kolekcji Winer glow 2014, toteż czym prędzej zakupiłam puder rozświetlający Gold glow  fragranced  luminising powder, pomadkę Lip mist natural sheer lipstick - oczywiście złotą i takiż lakier Nail polish iconic colour  - byle by zdążyć przed rozkupieniem.
Patrzyłam na swatche w sieci i zastanawiałam się czy aby na pewno chcę kolejny roświetlacz i lakier, który wpada w patynowy odcień złota?

Dla kosmetykoholiczki jednak czasem rozum nie istnieje:)Tym bardziej,że zapałałam  wielką miłością do opakowań i cieni Burberry.




I tak oto Wam prezentuje -  po bardzo szybkiej wysyłce ze strony Burberry - swoją drogą sa rewelacyjni: szybka ( w 1 dzien), przepięknie zapakowana paczucha .
Ku mojemu smutkowi pełnej krasy tych kosmetyków Wam teraz nie zaprezentuje, gdyż jestem tak goniona przez czas,że udało mi się zrobić tylko taki  szybki sprawdzian i rekonesans tychże zakupów.


Tak na szybko, to puder wydaje sie być szarawy, co mnie trochę rozgoryczyło ale sama tekstura jest bardzo subtelna i w ostatecznym rozrachunku , na skórze prezentuje się nader subtelnie i lekko złociście - swatche mi nie wyszły, za co przepraszam, postaram sie nadrobic to nawet na Instagramie.
Puder jest lekko perfumowany - co umknęło mojej uwadzę - dzięki Leśne Runo!!


Pomadka -jest zupełnie transparentna :( , daje taki efekt  przezroczystych, uwypuklonych ust ale bez szału ze złotymi drobinkami - myslę,że super by współgrała z czerwienią z tj samej kolekcji.Zamierzam ja przetestować jako dzienny makijaż, albo z inną czerwienią by zobaczyć ile z niej można wyciągnąć - samo zaś opakowanie jest  jak precjozo.

Lakier wkrótce sprawdzę i dam znać.








W tym roku bardzo mnie ciągnie w stronę butów i ciuchów - i tak oto wpadły w moje łapki nowe, rokosznie purpurowe Melisski:)




A co jeszcze nabyłam zdradzę Wam wkrótce:)
Read more ...

sobota, 29 listopada 2014

Black Friday - deal or no deal?


Hey kochani,

Jak Wasze łupy z Black Friday?
Udało Wam się coś fajnego upolować?




Mój mały, wczorajszy rekonesans skończył się trochę niepowodzeniem z racji wielkich, gigantycznych tłumów w każdym niemal domu handlowym na Oxford Street. Toteż szybko się ewakuowałam i dokończyłam wybór online - przyznam się szczerze,że w tym roku mniej  mnie jednak ten wybór zachwycił.

Domy handlowe prześcigały się w podobnych rabatach i ofertach i stale oscylowały wokół tego samego, czyli -10% na beauty i fragrance, czasem do -20% na resztę asortymentu.
Strona Beautybay nie działała - cóż discount był dość spory - 25% i nie udało mi się dokonać nawet małego przeglądu tej strony.

Moje ukochane kosmetyki Burberry  nie były przecenione - co nie przeszkodziło mi nabyć nowej kolekcji, którą w całej krasie zaprezentuje jutro:




Co jeszcze zakupiłam  opowiem jutro, w mój wolny dzionek.

Pochwalcie się co Was uwiodło i zainspirowało?

Życzę Wam miłego weekendu i zmykam do pracy.


Read more ...

poniedziałek, 24 listopada 2014

Moje ulubione produkty z pielęgnacji - prezentacja

Dziś filmik  poglądowy pod tytułem: moje ulubione produkty z pielęgnacji:)

Co należy do moich ulubieńców?

Długo sie zastanawiałam jak to wszystko posegregowac czy wymienić  to, co używam ostatnio czy w ogóle w dużym skrócie, co używam stale:)

Zdecydowałaam,że bedą to produkty nie tylko te , które  mi sie sprawdziły/ sprawdzają  ale i te co używam/powtarzam co jakiś czas.

Zapraszam zatem na film, koniecznie dajcie znać co miałyście, co Wam się sprawdziło:)





Read more ...

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Blog template designed by SandDBlast