sobota, 5 stycznia 2013

Tkmaxx - co można nabyć w tym przybytku

W swoim mieście mam na szczęście Tkmaxx'a , zanim powstał,  dużo się o nim nasłuchałam.
Mam też niejako rozeznanie gdyż w UK często odwiedzam swój ulubiony Tkmaxx,  niedaleko Leyton.
Porównanie wypada jednak bezapelacyjnie  na korzyść tego angielskiego  - dużo więcej w nim markowych rzeczy,  kosmetyków z różnych rejonów świata, dużo więcej toreb, okularów czy firmówek.
Spotkałam też sporo rzeczy , o których się mówi.
Mam wrażenie,że na PL rzucane są rzeczy niekoniecznie chodliwe, takie za przeproszeniem odrzuty, by załatać dziurę - a może  towar na tyle szybko się rozchodzi ,że nie zdążę prześledzić tego co chcę?
Tak czy siak mam czasem ochotę na coś dobrego a niekoniecznie to upoluję.
Ostatnio zdarzyło mi się być w przeciągu tygodnia 2 razy w Tkmaxxie .
Przed Sylwestrem  jak i dzisiaj panował chaos, wielki bałagan na kosmetykach, w zasadzie wyglądało to jak śmietnik:P ale rozumiem,że klienci robią nie lada zadymę, przeszukując kolejne półki.

Dzisiaj było jeszcze mniej niż myślałam, ale ludzi dużo więcej więc i asortyment skurczony do zera.
Natchnęłam się jednak na świetny zestaw Michael Kors'a na zimę: szal i czapka - nie kupiłam go jednak bo powieliłabym taki sam komplet z Calvina Klein'a.
Odszukałam również sentymentalne perfumy od Vera Wang "Night Princess"  i ku mojemu zaskoczeniu napatoczył się w moje ręce oczyszczający żel z  marki Rodial  Skin bleach cleanser.
Rodial to marka rekomendowana przez specjalistów medycyny estetycznej - uderza w biotechnologiczne metody renowacji facjaty :P
Od kilku miesięcy mam ochotę na coś z tej marki tym bardziej,że udało mi się dorwać  żel złuszczający  z wysoko dość stężonym glikolem, którego jestem zwolenniczką.
Będę zatem się złuszczać i wybielać.Kosmetyk nabyłam w bardzo dobrej cenie 59,99 z 206 zł w UK kosztuje 42 funty.
Najbardziej na świecie lubię uwielbiam szperać w zasobach bieliźnianych i galanteryjnych Tkmaxx'a, za bezcen można nabyć szałową bieliznę i rajstopki czy samonośne pończochy renomowanych marek.
W dziale Home można też odnaleźć mega cudeńka do wyposażenia swojego zacisza domowego:)

Nabyłam tez cosik z Sephory - a jakże - ale o tym jutro:)

Lubicie Tkmaxx'a? Często go odwiedzacie?Jakie porównanie macie z zagranicznymi jego filiami?











42 komentarze:

  1. Mieszkając w UK bardzo często, chyba nawet tego samego co Ty. Tutaj najbliższy mi jest 200 km od mojego miejsca zamieszkania;(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tuż przy Asdzie i Sport Direct?:)

      Usuń
    2. piszesz obok Leyton;) Ja chodziłam w Leytonstone, po drugiej stronie od stacji metra;) Aż mi tęskno;(

      Usuń
    3. czyli trochę dalej:)Mi tez tęsknooo

      Usuń
  2. W Wawie są 2 ale rzadko je odwiedzam bo irytuje mnie tam właśnie te "perdolnik"
    Wszystko porozwalane ludzie się pchają jakby nie widzieli ubrań itd.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o to to, dobrze ujęłaś Pierdolnik:) A niektórzy zachowuja sie jakby pierwszy raz cos widzieli, porozwalają kosmetyki, szale, torby ech

      Usuń
  3. Byłam tam tylko raz .
    Kiedyś, kiedyś ...

    OdpowiedzUsuń
  4. Lubię TK Maxx'a ale w UK. Wybór i to, jak pewne rzeczy są podane o wiele bardziej mi pasują.
    W Częstochowie jest w Galerii Jurajskiej i niestety za dobrze się nie prezentuje. Trafiłam tam na kilka ciekawych rzeczy jednak byłam rano kiedy wszystko było na swoim miejscu, a dziki tłum jeszcze nie zdążył narobić spustoszenia :P Obsługa też pozostawia wiele do życzenia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no właśnie:((( Ja mam wrażenie,że w UK jest to wszystko ładnie wyeksponowane , co rusz układają i wiekszy wybór.

      Usuń
  5. Jak jestem w UK to nie omijam tkmaxaa, a w Rzeszowie go nie mam więc nie mam możliwości. W Wawce byłam raz, o jaki tam sajgon był...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. i jak oceniasz wybór w UK-owskim?Czy się uparłam na PL?

      Usuń
    2. sajgon to mało powiedziane! jeden wielki burdel! :O

      Usuń
    3. To zależy w jakim mieście, a trochę to ich tam zwiedziłam ;) Jeśli tkmaxx jest mały no to kiepsko trochę, ale jeśli średniej wielkości bądź duży no to już godzinkę czy dwie można tam spędzić. Wybór świetny, swego czasu dużo dżinsów tam kupowałam, w ostatnie wakacje najwięcej bielizny (markowe staniki za pół darmo) i kosmetyków. Buty też już niejedne stamtąd mam :) Ale no wiesz, wszystko kwestia gustu - wybór jest duży, promocji też trochę :) No i jakby troszkę mniejszy burdel, tam ciągle ktoś sprząta.

      Usuń
  6. raz weszłam do tego sklepu, byłam przed świętami więc tłum mnie odstraszył :D


    Zapraszam do mnie :)


    OdpowiedzUsuń
  7. W moim mieście nie ma jeszcze tego przybytku, ale będąc w Anglii baaardzo lubiłam tam zachodzić, nawet 2-3 razy w tygodniu :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Byłam dziś i wyszłam z pustymi łapkami:( Na ciuchy bawet nie patrzę- wieszaki wyglądają jak po przejściu tornada a ja nie mam żyłki szperacza... Torebki-sam plastik:( Kosmetyki same nieciekawe- niemal brak perfum a kolorówka w fatalnym stanie:( Również jedzonko przegrzebane:( Jestem zawiedziona. Moja negatywna opinia o tym sklepie się potwierdziła.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no widzisz...no w moim torebek plastikowych nie było ale mało mnie intrygujące:P

      Usuń
  9. Nie przepadam za tkmaxxem... Kosmetyki poniszczone i niekompletne...

    OdpowiedzUsuń
  10. mnie wkurza okropnie bałagan w TkMaxxie, dlatego zaglądam tam dość rzadko.. a jak już zajrzę, to z reguły szybko uciekam ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Mi się wydaje, że czy Sylwester czy inne święto, bałagan w Tk Maxxie jest zawsze :P

    OdpowiedzUsuń
  12. Uwielbiam TK MAxx, szkoda ze we Wloszech go nie ma.
    chyba najlepiej kupowalo mi sie w TK MAxx w UK, ale tez zalezalo od dnia...

    OdpowiedzUsuń
  13. W tk maxx w niemczech spedzilam 5 godzin:-) w najblizszym bydgoszczy 10 minut...wieje pustkami

    OdpowiedzUsuń
  14. ja zawsze jak szybko wejde do tk maxxa tak szybko wychodzę, irytuje mnie ten sklep, nawalone tam wszystko i drogie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Monica czasem znajdzie się rarytaski duzo tańsze:)

      Usuń
  15. Kocham TkMaxx! Mam miłe wspomnienia z tym sklepem, zawsze wychodzę zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Przyznaję się- jestem od niego uzależniona i jest to znakomity czyściciel mojego konta... Dziś znowu tam byłam i poczyniłam zakupy.

    W Polsce zaglądałam do tych w Bydgoszczy (jest jeden), Warszawie (2, bardziej lubię ten w samym centrum) i teraz regularnie odwiedzam oba krakowskie. W Anglii byłam w kilku. I z moich obserwacji wynika jedno- nie ma reguły. Wszystko zależy od tego co się trafi w puli i co kogo interesuje.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hehe zakupoholiczka:)Jakbym miała bliżej pewnie tez bym była co i rusz:P

      Usuń
    2. Mó partner też uwielbia ten sklep, więc nawet jak nie mam ochoty to mnie tam zaciąga... A dokładniej- ciągamy się tam razem :P

      Usuń
  17. Ja też wolę TK w Londynie, ale na tym na Leyton jeszcze nie była ;) Bywam regularnie na Kingston ;))

    OdpowiedzUsuń
  18. Odpowiedzi
    1. czasem bywa ale nic mi w oko nie wpadło, za to w Tkmaxx zagraniczny ma go sporo, do wyboru do koloru.

      Usuń
  19. Oj czuję już chęć podjechać do naszego tkmaxx. Ciekawe czy jeszcze znalazłabym zestaw Korsa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. były 2 w róznych kolorach; biało-czarny, szary i sam szal pomaranczowy:)Cena genialna!!!

      Usuń
  20. U nas odrzuty, to prawda, ale mimo to uwielbiam!

    OdpowiedzUsuń
  21. Musze zajrzec w Londynie tylko nie wiem gdzie on jest :(

    OdpowiedzUsuń

Będzie mi niezmiernie miło jak się wypowiesz, ujawnisz i napiszesz mi co myślisz:)Wszystkie komentarze, dygresje czytam i staram się na nie odpowiadać.
Proszę nie zamieszczać spamu ani kryptoreklamy.

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Blog template designed by SandDBlast