wtorek, 25 grudnia 2012

Chwila na róż - odmłodź swoja twarz

Zbliża się czas karnawału i wymarzonego Sylwestra - większość z Was pewnie będzie bawić się na sali do białego rana.
Makijaż w takiej chwili to ważna sprawa, chciałabym chwilkę poświęcić .. różowi.
Róż to bardzo potrzebny kosmetyk niezbędnik  - wbrew pozorom odejmuje lat i odświeża koloryt skóry.
Bez niego makijaż wydaje się niepełny i płaski. Twarz nie ma wyrazistości i tzw. modelażu.
Efekt nijakości, takiej bezbarwnej idealności ,nikogo nie interesuje - każda chce być piękna i zauważona i mieć świeżość i ten wabik młodości:)
Warto więc sięgnąć po róż, w sezonie zimowym światło jest inne: bardziej niebieskie, wpada w chłodniejsze tony i takowe powinnyśmy używać, chyba,że twarz jest bardzo zmęczona bądź w totalniej ciepłym kolorycie.
Modne są chłodne róże, fuksje czy rozświetlaczo-roże typu  osławiony Star dust Chanel.

Jak nakładać róż?
Najprościej uśmiechnąć się i  na wystające wtedy części kości policzkowych nałożyc róż.
Inna metoda przy zastosowaniu technik hollywodzkich to  nanieść róż  w połowie  drogi między nosem a  uszami - centralnie na środku  polików.
Generalnie ze względu na teksturę dzielimy róże na prasowane, sypki, piankowe czy kremowe - wg. mnie najtrudniejsze są róże kremowe , ciężko je rozetrzeć tak idealnie , zacierając różnice.

Co polecam?
Chanel Malice - piękny powrót świeżego różu, bezapelacyjnie no. 1 tryska świeżościa policzkow jak po spacerze na chłodnym powietrzu
Chanel  Pink explosion, Armani Tourmaline, Chanel In love, Espiegle.

Uwaga!!!
Jeśli używasz brązera to róż powinnien iść nad nim, czyli na kość policzkową róż pod kością policzkowa brązer, wtedy też róż powinnien być intensywniejszy w kolorycie.






Star dust u mnie na policzkach:)Towarzyszy mu  podkład Parure Gold Guerlain





35 komentarzy:

  1. Ja jakoś od róży zdecydowanie wolę bronzery. Moja twarz czerwieni się tuż przy nosie i w połączeniu z różem wyglądam czasem jak świnka :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I dla Ciebie coś znajdziemy:) Jak masz bardzo naczynkową twarz - zółty puder i voile.

      Usuń
    2. Trzeba jeszcze znaleźć coś żółto-odpowiedniego :P

      Usuń
    3. Ze mnie jest naczynkowiec ale odpadają żółte czy zielone pudry/bazy/korektory, najlepiej spisują się fioletowe i niebieskie tonacje. Pięknie tonują i maskują zaczerwienienia.
      Kwestia różu to jedynie dobrze dobrany kolor i tonacja, nie rezygnuję z domieszki różu czy czerwieni.

      Usuń
  2. Kiedyś bałam się róży, a teraz bez różu czuję się goła :D.

    OdpowiedzUsuń
  3. Odpowiedzi
    1. Malice jest piękny, wielki come back tego różu

      Usuń
  4. Bronzer + róż to mój niezbędnik :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o tak:) Choc ja uwielbiam takie pośrednie odcienie hihi

      Usuń
  5. Z tym usmiechaniem sie i nakladaniem rozu to nie do konca dobry pomysl tzn nie dla wszystkich ;) bo sprawdza sie tylko na mlodych buziach nie dotknietych jeszcze grawitacja bo wtedy efekt moze byc conajmniej dziwny ;)ale zgadzam sie ze roz to absolutnie konieczny kosmetyk

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Domi zgadza sie ale kości policzkowe zostają:P

      Usuń
    2. Kosci zostaja ale tu chodzi o skore ktora unosi sie podczas usmiechania ;)

      Usuń
    3. ee nie przesadzajmy:P To chyba skrajne przypadki, bardziej chomiczki się uwidaczniają hihi

      Usuń
    4. Ja zawsze nakładam na uśmiechniętą mordkę i jest ok. Przynajmniej nikt dotychczas nie zwrócił mi uwagi, że wyglądam komicznie :D

      Usuń
  6. ja szukam takiego właśnie chłodnego w jagodowej tonacji:/ ale moje poszukiwania nadal trwaja...:/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. kiedyś YSl takowy miało ale w tzw szachownicy

      Usuń
    2. gdzieś właśnie mi się w oczy rzuciło, w styczniu będę na jakimś lotnisku to poszperam ;)

      Usuń
    3. Taki ciemny ma też Chanel ale bardziej to przypruszona jagoda:)

      Usuń
  7. Odkąd odkrylam brzoskwiniowy róż ze sleeka nie uzywam żadnego innego koloru, ten najlepiej na mnie wygląda:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. macałam, niezły:)Sleekowe lubię, jeden jest jak Chanel Reflex.

      Usuń
  8. róż Chanel to taki mój mały duży must have, na razie w ramach self-prezentu sprawiłam sobie puder prasowany :P

    OdpowiedzUsuń
  9. Spodobał mi się pierwszy odcień :)

    OdpowiedzUsuń
  10. macałam tego Malice ostatnio w Mario i baardzo mi się spodobał, ale sobie odpuściłam.. chyba to był błąd :/ kupię przy najbliższej okazji, bo nie może mi wyjść z pamięci, a Ty mi tu jeszcze o nim przypomniałaś :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja Ci go szczerze doradzam:) Był kiedys w ofercie i Chanel go przywrócilo do łask, ja go uwielbiam:)

      Usuń
  11. Jutro wybieram sie na wyprzedaze i wlasnie mialam zamiar upolowac jakis wlasnie roz z chanel.
    Dziekuje Kochana ze polecilas te 2 kolorki.
    Jutro obejrze je na zywo i mam nadzieje ze wybiore jakis jeden dla siebie:)

    OdpowiedzUsuń
  12. ja jestem bardzo ostrożna w nakładaniu różu :)

    OdpowiedzUsuń
  13. kiedys mialam manię róży i miałam ich pełno z czasem mi przeszło i zostawiłam 4 ulubione,nie wyobrazam sobie makijazu bez różu:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Wielbię róże,nie wyobrażam sobie makijażu bez różu:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Dla mnie róże i bronzery to prawdziwe uzależnienie :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja zawsze używam róży w ciepłej tonacji, ponieważ mam bardzo żółty odcień skóry. :) jednak wolę używać albo różu, albo bronzera, rzadziej obu :)

    OdpowiedzUsuń

Będzie mi niezmiernie miło jak się wypowiesz, ujawnisz i napiszesz mi co myślisz:)Wszystkie komentarze, dygresje czytam i staram się na nie odpowiadać.
Proszę nie zamieszczać spamu ani kryptoreklamy.

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Blog template designed by SandDBlast