sobota, 30 czerwca 2012

Givenchy Photo Perfection i Lancome Teint Idole Ultra 24 h - moje faworyty wśród podkładów


Ostatnio wzięło mnie na podkładowe do-poszukiwania ( YSL nadal kocham), wyjeżdzając często mam sposobność popróbować nowe specjały z innych firm, a to za sprawa próbek.

Ostatnio urzekły mnie 2 podkłady:

- Teint idole ultra 24 h Lancome - marki, którą troche traktuje po macoszemu, bo nie przepadam za nią aż tak, ale niektóre podkłady ma warte grzechu, a nowy na tyle zmienili na plus ,że mnie urzekł i włanie sobie go zakupiłam.
Podkład oprocz funkcji nawilżającej ma nadal być podkładem długo się utrzymującym  z unikalnym kompleksem polimerów  Eternal technology . Podkład  jest klasyfikowany do kryjących ( ja nazywam go modulującym bo można bardzo naturalny efekt uzyskać przy dobrym kryciu) dlugotrwały, niekomogenny, i dający welwetowy mat.Przeznaczony dla skór mieszanych!!!Ma pigemnty zapobiegające zmienianiu sie odcienia pod wpływem sebum:)A to ważne:)
Ma też 2 rodzaje składników normalizujące sebum.
Przetestowałam go w bardzo trudnych warunkach, w pełnym słońcu Barcelony i stał w miejscu nie wzruszenie, nie czopując skóry, nie spływając a buzia gładka jak marzenie, oczywiście zawsze kładziemy krem o właściwościach nawilżających pod takie podkłady - to must.
Moje wielkie odkrycie!!


- Givenchy  Photo Perfection - podkład odbijający perfekcyjnie światło, ale w taki sposób by każde mankamenty urody  były zatuszowanie: producent obiecuje i krycie zaczerwienionych miejsc, plam, niwelowanie porów i efekt skóry nude:)Czylu wszystko co kobiety potrzebują.
Zakończony gąbeczka, ja testowałam dużą próbkę  i urzekł mnie, kolorystykę tylko jeszcze pobadam.
Konsystencja bardziej matowa bym powiedziała, szybciej zasycha, ale taka ładnie zmiękczająca skórę.
Kolor podkładu Givenchy jest dość żółty ale ja jestem nieco opalona i stąd sięgnełam po taki odcień, jednak na pewno wymienię na inny,   bardziej stonowany , choć lubię zółte pigmenty ze względu na korekcję zaczerwienienia skóry.
Sprawdzałam również  odcień numer 2 ten  już jest dla mnie za chłodny.Ale bladolicym polecam.


W najbliższej przyszłości na bank go kupię.






38 komentarzy:

  1. Kusicielu Ty. A ja na Illamasquę już wydałam to co miało być na Givenchy :-(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak sobie myślę, czy gdybym jednak znalazła w starej kurtce cudem jakąś zadołowaną kasę to czy ta gąbeczka w Photo Perfexion nie będzie upierdliwa przy aplikacji... ? :-)

      Usuń
    2. Hehe oj i tak kupisz:)Spr. w Gdansku czy by były w dobrej cenie.
      Wlasnie nie wiem jak z gabką, ale ja np. w starym YSL odkręcałam pędzelek :P
      Poza tym zamiast Beauty Blender będzie gąbka Givenchy hihi

      Usuń
    3. To sprawdź w Gd.W razie czego czekam na info.

      Usuń
    4. Hahahaha, ja też poszłam w Illamasqua ;) A miałam kupić Givenchy, albo Clarins ;)

      Usuń
    5. widze ciemnosc:P No co sie odwlecze nie uciecze:)

      Usuń
  2. mi sie w ogole wydaje, ze podklady Givenchy wygladaja bardzo zolto i dosc ciemno ale na twarzy sie fajnie dopasowuja, ja mam ogolnie dosc jasne podklady i nie myslalam, ze 05 z matujacego w ogole bedzie mi pasowac :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak masz racje:) Masz 05? Hehe ja tez teraz wzięłam bodaj 5.

      Usuń
    2. ja chcialam 04 ale jakas sierota sie w dougim pomylila i wrzucili mi do paczki 05... na poczatku bylam zalamana ale teraz jak troche zzolklam, to idealnie mi pasuje :D ... choc pewnie jak bede blada to musialabym siegnac po 03... ten matujacy to w sumie moj pierwszy podklad tej firmy i musze przyznac, ze narobil mi ochoty na kolejne, temu tez sie bede musiala przyjrzec :)

      Usuń
    3. a ktory z Givenchy masz Maus?:) Ten co opisuje czy Eclat matissime?

      Usuń
    4. Eclat matissime :) na ten co Ty masz to sie czaje ;)

      Usuń
    5. rozumiec:) Ja też sie na niego napaliłam po popróbowaniu;)

      Usuń
  3. Kochana a dowyk??
    sama zreszta szukam jakiegos nowego podkladu dla mnie bo teraz jak sie opalilam wszystko mi za jasne ale nei umiem sie na nic zdecydowac myslalam nad Parurkiem ktorego wszystkie nalogowo ostatnio kupuja :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja odwyk mam:) Ten Lancome byl kupiony przed ogłoszeniem odwyku haha.
    Mi Parurki nie pasuja mimo ze kocham Guerlain.
    Ale wszystko zalezy od typu skory, mieszane na tych co proponuje mogą skorzystac:)

    OdpowiedzUsuń
  5. kcem ten Givenchy! a na liście mam inny, na który zbieram do skarpety :D hyhy
    i co teraz? :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Marti tamten, na ktory zbierasz, dla Ciebie lepszy:)))

      Usuń
    2. A na co zbiera Marti? Hmmm... ciekawe...

      Usuń
  6. Po raz kolejny napiszę - u mnie lancome dawał naturalny finisz, matu nie było :)) A tego Givenchy miała chyba Urban, był u niej totalnym bublem.. co skóra, to inne odczucia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aliss skora skorze nierowna, to co pisze Urbanek niekoniecznie zgadza sie u mnie:)I nie mowie zlosliwie:*
      Dla mnie rewelka i powiem Ci wiecej klientki wracaja:)

      Usuń
    2. Nie no tak ogólnie napisałam, żeby dać dowód na to, że ciężko znaleźć produkt, który przynajmniej 80% pokocha bo zwykle są inaczej odbierane :))
      Miałam kiedyś zwykłego Photo'perfexion ale był zbyt płynny.. chociaż tak ładnie pachciał ;)

      Usuń
    3. zbyt płynny?:) OO to widzisz ja mam inne odczucia, zupelnie inne.On dosc szybko zasycha mimo wszystko.Od razu jest taki wygladzajaco-satynowy.
      Pewnie ze trudno ale mam wrazenie ze porownuje sie podkłady , ktore maja zupelnie inne zadanie.
      Ja to rozgranczam, bo niekazdy podklad dla kazdego typu skory.
      Zreszta jakby nudno bylo jakby kazdy lubil to samo:*

      Usuń
  7. teint miracle totalnie mnie zniechęcił do podkładów Lancome...

    OdpowiedzUsuń
  8. Muszę poprosić w perfumerii o próbkę podkładu Lancome:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Czuję się zaciekawiona. Za dużo fajnych podkładów jest na rynku! ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Wypada obejrzeć oba wobec powyższego : ).

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja uwielbiam podklady Lancome, ale niestety za najwiekszy badziej uwazam teint miracle, dzieki wielkie ze mialam tylko tester i nie zakupilam pelnej buteleczki :) teraz mam teint idole i photogenic:) i z obu jestem super zadowolona:)
    Pozdrawiam A.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo Teint miracle jest dla mieszanych zbyt świetlisty, może podbic swiecenei skory:)A Photogenic i teint idole juz inna sprawa:)

      Usuń
  12. Gdybyś nie była złośliwa i nie uważała się za wszystkowiedzącą encyklopedię z zadartym nosem, nie wpisałabym Ci tu tej notki. Jakie Ty masz pojęcie, aby krytykować w tak dziecinny sposób mój wpis? Rozumiem, gdybym wyssała sobie jakieś informacje z palca, ale niestety - one są sprawdzone, testowane a przede wszystkim stosowane bez uszczerbku na zdrowiu NIE TYLKO PRZEZE MNIE. Większą krzywdę wyrządzasz ludziom Ty, opisując kosmetyki nierzetelnie, mało skrupulatnie, zwłaszcza, że głosisz wszem i wobec opinię, jakobyś jakąś niesamowicie doświadczoną konsultantką była... I co, młode kobietki Ci uwierzą.
    Zostawiłaś u mnie mało profesjonalny, wręcz dziecinny w brzmieniu komentarz, i próbowałaś wmówić że jesteś specjalistką :) Dobrze specjalistko, przejrzałam wszystkie Twoje ostatnie blogowe posty aż do tego. Na więcej nie chcę marnować czasu. Teraz udowodnię Ci, że specjalistka z Ciebie żadna. Większość twoich notatek to puste słowa, krótkie wstępne opisy wrażeń związanych z kosmetykami. Jako że to teoretycznie blog "fachowca", Twoje wpisy powinny aż roić się od skrupulatnych informacji, nie tylko subiektywnych ale głównie obiektywnych, wynikających z testów na wielu skórach bądź chociażby z licznych rozmów z klientkami. Przykład nawet odnoszący się do tegoż wpisu - znam podkład Lancome bardzo dobrze, stosowałam na różnych twarzach i wiem, jak potrafi się zachować. Czy uwzględniłaś fakt, że podkład nawet na dobrej bazie lub kremie potrafi uwydatniać bardzo suche skórki? nie. Czy opisałaś jego zapach, uwzględniając fakt, że może podrażnić co wrażliwsze śluzówki, co w efekcie powoduje łzawienie oczu? nie. Czu zauważyłaś, jak przebiega jego rozwarstwianie na zbyt ciepłej skórze? pewnie nie. Czy napisałaś, jak reagują na niego cery wrażliwe, naczynkowe? nie. Mogę pytać dalej, ale po co? A Twoje makijaże? Są zwyczajne, niczym nie ustępują pracom mojej najmłodszej, jeszcze niewiele wiedzącej siostry. Gdzie jest ta Twoja fachowość, dzięki której masz odwagę twierdzić, że moje porady mogą kogoś skrzywdzić!? Czym się kierujesz zostawiając po sobie na innych blogach tak pstry ślad?
    Pani specjalistko, ja również bywam złośliwa... :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wow, dziekuję ,że Pani weszła:)
      Przemiłe,że przez pół strony w moim poście chcesz się wykazać , rzucając wyrywkowe hasła hehe, jaka to Ty jesteś specjalistką:)Powiem Ci jedno, specjalistka takich szkodliwych metod nie podejmuje.
      Chciałabym ustrzec inne , młode osoby przed takimi gazetowymi rewelacjami:/
      Ja w swoich opisach nie muszę pisać elaboratów bo bym mogła sie wtedy zgłosić do wydawnictwa i brać tantiemy a tak chce podzielic sie wiedza praktyczną.Sprawdzoną praktyczna wiedzą:)
      Dziekuję za Twój głos, choć stwierdzam nadal,że jesteś bardzo dziecinna jeszcze, ale cóż różnica pokoleń robi swoje. Powodzenia i pamiętaj kobieto : nie szkodź ludziom!!!
      BTW tej drugiej koleżance, co smiała zwrócić Ci delikatnie uwagę, tez napisałaś taki mega długaśny odwetowy komentarz? W ramach riposty?
      Przemyśl wszystko kochana:)
      P.s. a na jakich skórach ten podkład stosowałaś? hehe bom ciekawa,bo on jest przypisany nie różnym twarzom a raczej jednemu typowi skóry:)

      Usuń
  13. to ja teraz wyjaśnię Ci jaka jest różnica między nami. Ty umieszczasz swoje posty z przeświadczeniem o własnej nieomylności "każdy mnie lubi, więc już nie muszę się wysilać". A jednak chyba nie o to w blogach chodzi. Gdybyś nie była zarozumiała, nie udzieliłabym się w żaden sposób ani odpowiadając na Twój komentarz na moim blogu, ani tym bardziej tutaj. Nie mam takiego zwyczaju. Ale jeśli widzę, że wszystkowiedząca "specjalistka" śmie twierdzić, że jakimś cudem mogę wyrządzić komuś krzywdę to moje zdziwienie wywołuje prędzej czy później irytację. Gdybym kazała dziewczynom używać swoich metod, to miałabyś rzeczywiście prawo do weryfikacji, ale to jest tylko podzielenie się danymi kosmetycznymi bądź trikami. Wg mnie, po kontaktach z luksusowymi produktami poczułaś się lepsza od wielu innych, zwykłych zjadaczek chleba. W związku z tym, być może nie jesteś w stanie zrozumieć, jak wygląda praca profesjonalnych wizażystów. Ja obracałam się w gronie świetnych twórców i rzeczywiście, póki co, mogę jedynie marzyć, by za 10-15lat dołączyć do tak zacnej grupy. Nie wiesz nawet do jakich technik zdolni są PRAWDZIWI specjaliści/fachowcy wizażyści aby uzyskać pożądany efekt. I to jest sztuka, aby zrobić coś z niczego. Czy Picasso zostałby tak sławną osobistością, gdyby posłuchał krytyków mówiących "odbiegasz od dotychczasowo przyjętych schematów! nie rób tego, ponieważ 'brudzi' kunszt malarski!". Nie, zostałby jednym z wielu mniej znanych artystów.
    Uwierz mi, naprawdę umiem przyznać "wciąż czegoś nie wiem, wciąż poszukuję, wciąż testuję/próbuję/uczę się". To żaden wstyd. Na Twoim blogu nie widać za grosz fachowości, więc zirytowałaś mnie swoimi opiniami i wysokim, bezpodstawnym mniemaniem o sobie. Nigdy nie pogardziłam żadną uwagą pochodzącą z ust bardziej doświadczonej ode mnie wizażystki czy doświadczonej kosmetyczki. Jeśli byłabyś fachowcem, potrafiłabyś sprawnie i rzetelnie uargumentować dlaczego moje porady są złe, może nawet podałabyś przykład, dlaczego tusz może zaszkodzić stając się eyelinerem :) Ale niestety, Ty zdaje się nie masz pojęcia, że wiele eyelinerów to bardziej rozwodnione tusze po prostu, o identycznym składzie... Co z Ciebie za konsultantka, skoro nie wiesz o tak prostych rzeczach? Kochana, aby rzetelnie reklamować i bezpośrednio polecać (jak Ty) kosmetyki, prócz testowania, trzeba również znać ich skład i sposób działania poszczególnych substancji. Zan wiele osób, reprezentujących chociażby tak tanie firmy jak Avon czy Oriflame. Wiele z nich jest w stanie opowiadać pół dnia o działaniu wybranego kosmetyku. To jest sztuka, nieprawdaż? A ty o zwykłym podkładzie piszesz tylko tyle, że zawiera polimery. Mówisz, ze w internecie jest dużo młodych czytelniczek, więc napisz tym niezaznajomionym kobietkom czym takie polimery są! A Lancome wybacz ale generalnie stworzył podkład TIU24h między innymi właśnie po to, by móc zastąpić dotychczasowe. I w moim przekonaniu, na odpowiednio przygotowanej skórze, działa podobnie zarówno na mieszanej czy nawet tłustej cerze. Zajrzyj troszkę w temat, podzwoń do dystrybutorów, jeśli znasz angielski, zapytaj reprezentanta Lancome bezpośrednio. Na pewno będą dumni, że mogą pochwalić się swoją kosmetyczną wiedzą z innymi. Sama, jeśli czegoś nie jestem pewna, czasem właśnie tak czynię. Nieważne czy to Kryolan, czy Grashka. Wszyscy są zawsze bardzo serdeczni i chętnie udzielają informacji. Nie warto zadzierać nosa kochana, uwierz mi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niektórzy ludzie to są albo mitomanami albo żyją w innym świecie ;)
      Cala ideologia została tu dopisana, cala filozofia:)
      Ja Cie mogę przedstawić kilku wybitnych osobistościom jak chcesz:)
      Angielskim niezle władam, materiały szkoleniowe mam na codzień, spotkania z przedstawicielami też:)
      Ale o Lancome mnie już powaliłaś na maksa. Tak tak wszystkie wycofuje i będzie miał jeden boszeeee:)Rewelacje odnośnie skóry i podzwonieniu już mnie powaliły na łopatki:P

      Usuń
  14. a w kwestii pytania o poprzedniczkę. Nie, nie zostawiam blogerce żadnych wiadomości, chyba by mi się już nie chciało... Z resztą, zdaje się reprezentuje ten sam typ osobowości, a tłumaczyć coś dwóm podobnym kobietom to za dużo. Pojechała na szkolenie, planuje rozpocząć pracę w drogerii i stwierdziła, że świadczy to o jej wyjątkowych zdolnościach bądź wybitnej kosmetycznej wiedzy, przewyższającej poziomem wiedzę innych kosmetykoholiczek. Przeświadczona o własnej wyjątkowości zaczyna dopiekać innym blogerkom. Po co? Pytam, po co? Co Wam to daje? powtarzam, profesjonalizm wymaga, by argumentować swoje wypowiedzi, zwłaszcza, jeśli są negatywne - wszak negatywne opinie mają większy wydźwięk, i mają w pewnym sensie stać się lekcją, poprawką naszych błędów. Czy Twój komentarz w stylu "jakaś masakra" coś reprezentuje? NIE :) A moje długie podpisy wynikają w chęci poprawy sytuacji, ponieważ ktoś musi bronić chociażby dziewczyn, które zaczynają. a na ich blogach bardzo często aż roi się od opinii "co za tandeta". Najwięcej takich opinii nie zawiera argumentu "nie podoba mi się bo.......". Co mniej odporne dziewczyny zamykają swoje blogi, zrażone złymi, czasem nawet wulgarnymi komentarzami. A szkoda, bo może za rok, dwa, po wielu próbach, testach doszłyby do czegoś wyjątkowego. każdy zaczyna od podstaw. Trzeba to rozumieć i szanować. pozdrawiam mimo wszystko, i życzę więcej fachowości w swojej pracy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wolalabym bys pilnowala swojego podworka bo długa droga W diradzaniu u Ciebie:/ Jesli doradzanie nieprofesjonalne z jakis broszur i poradnikow dziwnej proweniencji jest dla Ciebie Twoja właściwa droga i uważasz,że to komus służy ( bo negatywnie to na bank)to ja podziekuje:)
      Chciałam ochronic dziewczyny młode niedoświadczone od takich rzeczy ale widze,że Ty nie rozumiesz powagi sytuacji:/
      A fachowości to ja bym życzyła sobie u Ciebie, rozumie,że idac do perfumerii, a nie drogerii, sama wiesz co wybrac i jestes mądrzejsza na każdym kroku:)
      jesli Ty nie zdajesz sobie sparwy czemu Twoje opinie sa szkodliwe to cóż ...nie ejstem Twoim mentorem.twoje komentarze będe usuwała, bo świadczą troche o dziecinności i nie znoszeniu krytyki.

      Usuń

Będzie mi niezmiernie miło jak się wypowiesz, ujawnisz i napiszesz mi co myślisz:)Wszystkie komentarze, dygresje czytam i staram się na nie odpowiadać.
Proszę nie zamieszczać spamu ani kryptoreklamy.

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Blog template designed by SandDBlast