piątek, 10 lutego 2012

Lush do zadań specjalnych - moje wspaniałości z naturalnych kosmetyków UK

To jest raj dla ceniących nowinki, dziwności i naturalność.
Lush to coś na zasadzie naszego Fridge'a. Kosmetyki świeże o krótszych datach przydatności, każdy z nich oznaczony kto i kiedy go robił.
Są nawet małe animowane zdjęcia hehe tych co przyczynili się do przygotowania tego cuda.
Zakupilam ich kilka, małe lushowe cudeńka.
Ze sklepu Lush'a nie można bowiem wyjść, nie ma się dosyć i ciągle coś korci.
Ciagle mnie zachwyca konsystencją, zapachem i niezwykłościa aplikacji:)
Oto moje cuda, po kolei testuje i będe je opisywać.
Co zakupiłam?
Maski nawilżające pachnące niczym leśne owoce, oczyszczające zwężajce pory, trzęsąca się galaretkę do kąpieli , pastę w tabletkach, piling solny  niczym morska bryza, mydło pachnące jak najpiękniejszy kwiat, balsam o zapachu migdałów i szampon niebieski jak laguna w kostce:)

Oto cały arsenał:)




W ogóle to nakupiłam tyle wspaniałości,ze chyba Was będę raczyć tym przez  tydzień co najmniej:)Od kosmetyków typowo angielskich po znane marki: YSL, Urban Decay, Givenchy, Tanger teezer:)


43 komentarze:

  1. to teraz czekam grzecznie n arecenzje tych wszystkich cudow :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. pierwsza pójdzie pod lupę galaretka:))

      Usuń
  2. Widzę, że też obrabowałaś Lusha :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ależ cudne zdjęcia!
    Oczywiście z utęsknieniem czekam na recenzję no i sama bym się takim arsenałem zaopiekowała *.*

    OdpowiedzUsuń
  4. A ja nie znam tego tanger teezer, więc czekam na jakąś recenzję o tym:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja dopiero poznam:) Takie achy i ochy zbiera ,że sama muszę potestowac:D

      Usuń
  5. Ciekawi mnie Ocean Salt :) Sama uwielbiam Dark Angels, Fresh faramcy i Eau Roma Water :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oo dark Angels nie mam , i reszty tez nie hehe ale nadrobię to za jakis czas:)

      Usuń
  6. to będzie się działo :) już zacieram rączki. Ech, na urodzinki sobie sprezentuje Lusha :) czyli w Maju :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no polecam polecam:)
      Warto zajrzec tam do sklepu ech...A moze i w Polsce bedzie?:)

      Usuń
  7. Zakupy superowe :) ja czekam na moje (Krzyklowe) zdobycze Lushowe :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no zacieraj juz rączki:)))To boskie rzeczy.

      Usuń
  8. Ulala, poszalałaś ;)
    Zazdroszczę!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no no:) Ale tam ciężko sie oprzeć pokusie:)

      Usuń
  9. ale wytoczyłaś armię :D ja nic nie mam z Lusha buuu czas to zmienić

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. specjalnie dla Ciebie:) By Cię pokusić:D

      Usuń
    2. o Ty niedobra, Ty :D zatem czas formować szyki ;)

      Usuń
  10. Ale jak pastę w tabletkach? (zonk)
    Lushowe cudaczki.... oh. Rozpływam się. Oddaj choć kawałek. :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no powaznie, wyglada jak guma paczkowana w takich tabletkach prostokątnych:)

      Usuń
  11. ooo Seanik :) Mam i używam- świetnie oczyszcza włosy :) Szkoda, ze niewskazany do farbowanych, bo takie mam- ale czasem stosuję...

    OdpowiedzUsuń
  12. (ja jeszcze zapytam się Ciebie, w sprawie Maestro :D - mogłabyś zerknąć na ich kody? Bo nie wiem czy jest sens kupować, jeśli mają z 2-3 lata :/ Kurcze, z jednej strony uwielbiam ten tusz, z drugiej nie wiem czy jest sens się bawić w takie poszukiwanie, ajajaj... wybacz, że Cię męczę :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. sprawdze spoko , ale sądzisz ,że stara data produkcji?A kiedy zaczęli produkowac Maestro ( stosunkowo jak na Armaniego nowa maskara), bo mi sie zdaje,że około 2 lat temu, nie więcej, a wiadomo,że przecież nie był to jeden rzut produkcji...Ale jutro sprawdzę kody:)nacięłaś sie kiedyś?

      Usuń
    2. No produkcja chyba z 2-3 lata temu była, także dlatego się waham :) nie mówię, że był tylko jeden rzut produkcji, ale tak z ciekawości bym sprawdziła, jeśli to nie problem :)

      Usuń
  13. To się nazywa najazd na Lush ;). Znam ich kosmetyki, testowałam kilka i bardzo sobie chwalę wszystko poza czyścikami do twarzy. Te się u mnie nie sprawdziły. Za to galaretki do kąpieli uwielbiam!

    OdpowiedzUsuń
  14. powiem tyle: zazdroszczę ;))

    OdpowiedzUsuń
  15. czuję już ten zapach... :)
    najchętniej zabrałabym Ci maseczki, bo moje się właśnie skończyły :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hehe mi od Ciebie przeszło:)

      Usuń
    2. oddawaj maseczkę :D hyhyhy

      Usuń
  16. Mialam ta maseczke z kawalkami jagod. Jest wspaniala. Zamierzam kupic sobie kolejne opakowanie. szkoda tyko ze one wszystkie maja taki krotki okres waznosci. Osobiscie polecam jescze dark angel, Jest cudowny i ten cytrusowy zapach.

    OdpowiedzUsuń
  17. ale wspaniałości. co do tych zdjęć osób które wykonują te produkty na moim Pow Wow jest gość o imieniu Lukasz :)

    OdpowiedzUsuń
  18. ja chcę to wszystko! cudeńka!

    OdpowiedzUsuń
  19. Widze mojego ulubienca- Catasrophe Cosmetic, z ta naturalnoscia w skladach to roznie bywa....bo maja bardziej i mniej udane rzeczy ale warto probowac:)

    OdpowiedzUsuń

Będzie mi niezmiernie miło jak się wypowiesz, ujawnisz i napiszesz mi co myślisz:)Wszystkie komentarze, dygresje czytam i staram się na nie odpowiadać.
Proszę nie zamieszczać spamu ani kryptoreklamy.

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Blog template designed by SandDBlast