W poszukiwaniu cery idealnej - cz.1 - przegląd
W poszukiwaniu cery idealnej... - to mój mały przegląd przez pielegnację, która mialam okazję osobiście przetestowac i uzywać.
Temat uważam zawsze na czasie a więc...pozwolę sobie kilka rzeczy omówić:D
Sezon letni dawno już za nami, pozostały plamy pigmentacyjne i przesuszona cera..
O ile przesuszona cera to problem szybki do podleczenia to plamy pigmentacyjne niekoniecznie..
Jesli raz zaczniesz się z nimi borykac to szybko tej batali nie zakończysz..
Moja walka odnawia się co roku, co prawda już z większym rezultatem ale jednak stale jestem na nią gotowa..
Przetestowalam masę dostępnych preparatow, z racji tego, że wolę lepszą pielegnację zazwyczaj byly to kremy wysokopółkowe...przepraszam ale nie wierzę w składniki zawarte w kremach po 10-30 zl..
Z braku czasu i niechęci do marnowania pieniędzy nie inwestowałam też w typowe gabinetowe hokusy pokusy ( oprócz kilku przywracających równowage zabiegów i pilingów)
Z mojej perspektywy i przede wszystkim zadowolenia i skutecznosci polecam kilka sprawdzonych preparatów.
*Kanebo - emulsja i lotion....powolna ale mega skuteczna walka, wystarczy 2 miesiące stosowania a skóra jets gładsza , miękka i wybielona, japońskie marki mają w swoich składnikach to, czego czesto nie ma w rodzimych i europejskich: naturalne ekstrakty z roślin , działające na melaninę i wyrównujące koloryt skóry: morwa, yuzu, kakyoku..
* Shiseido i linia White lucency - serum i jeden z kremow, polecam zwłaszcza nocny..
* Clinique seria Even better - serum i krem - tu skutecznosc była mniejsza..mi się kiepsko sprawdził..mialam wrażenie że nic nie ruszył..
* oczywiscie podtrzymywalam efekt pilingami mechanicznymi, kawitacyjnymi, i kwasami..Ostatnio robię testy na kremach z retinolem..
Bez złuszczania martwego naskórka i umożliwienia porządnej absorbcji, żaden składnik nie odstanie sie w głębsze partie skóry.
O preparatch złuszczających pisałam troszkę na moim drugim blogu - dużo tam też jest o pięlegnacji.
Ważną rzeczą są filtry: na dzień krem z takowym, ja zawsze szukam też podkładu z filtrem, mimo,że filtry z kremu i podkładu się nie dublują czuje sie pewniej:)
Ostatnio na półki perfumerii trafiło dużo preparatów o działaniu wyrównującycm koloryt skóry, niwelujących plamy,zaczerwienienia:
1.Visionnaire Lancome
2. Uniformity skin vivo Biotherm
3.Idealist even skintone illuminator Estee Lauder
Tym produktom poświęcę post osobny.




Temat uważam zawsze na czasie a więc...pozwolę sobie kilka rzeczy omówić:D
Sezon letni dawno już za nami, pozostały plamy pigmentacyjne i przesuszona cera..
O ile przesuszona cera to problem szybki do podleczenia to plamy pigmentacyjne niekoniecznie..
Jesli raz zaczniesz się z nimi borykac to szybko tej batali nie zakończysz..
Moja walka odnawia się co roku, co prawda już z większym rezultatem ale jednak stale jestem na nią gotowa..
Przetestowalam masę dostępnych preparatow, z racji tego, że wolę lepszą pielegnację zazwyczaj byly to kremy wysokopółkowe...przepraszam ale nie wierzę w składniki zawarte w kremach po 10-30 zl..
Z braku czasu i niechęci do marnowania pieniędzy nie inwestowałam też w typowe gabinetowe hokusy pokusy ( oprócz kilku przywracających równowage zabiegów i pilingów)
Z mojej perspektywy i przede wszystkim zadowolenia i skutecznosci polecam kilka sprawdzonych preparatów.
*Kanebo - emulsja i lotion....powolna ale mega skuteczna walka, wystarczy 2 miesiące stosowania a skóra jets gładsza , miękka i wybielona, japońskie marki mają w swoich składnikach to, czego czesto nie ma w rodzimych i europejskich: naturalne ekstrakty z roślin , działające na melaninę i wyrównujące koloryt skóry: morwa, yuzu, kakyoku..
* Shiseido i linia White lucency - serum i jeden z kremow, polecam zwłaszcza nocny..
* Clinique seria Even better - serum i krem - tu skutecznosc była mniejsza..mi się kiepsko sprawdził..mialam wrażenie że nic nie ruszył..
* oczywiscie podtrzymywalam efekt pilingami mechanicznymi, kawitacyjnymi, i kwasami..Ostatnio robię testy na kremach z retinolem..
Bez złuszczania martwego naskórka i umożliwienia porządnej absorbcji, żaden składnik nie odstanie sie w głębsze partie skóry.
O preparatch złuszczających pisałam troszkę na moim drugim blogu - dużo tam też jest o pięlegnacji.
Ważną rzeczą są filtry: na dzień krem z takowym, ja zawsze szukam też podkładu z filtrem, mimo,że filtry z kremu i podkładu się nie dublują czuje sie pewniej:)
Ostatnio na półki perfumerii trafiło dużo preparatów o działaniu wyrównującycm koloryt skóry, niwelujących plamy,zaczerwienienia:
1.Visionnaire Lancome
2. Uniformity skin vivo Biotherm
3.Idealist even skintone illuminator Estee Lauder
Tym produktom poświęcę post osobny.
stosowalam tylko clinique i rowniez jestem zadowolona!
OdpowiedzUsuń@ agata ma nosa a mi właśnie niebardzo,dlatego poszukiwałam dalej:)Kanebo bardziej mi sie sprawdza.
OdpowiedzUsuń