czwartek, 10 kwietnia 2014

Efekt wybielający - hot or not?

Wczoraj wrzuciłam na FB pytanie czy lubicie efekt wybielający?

Wiadomo,że tuż przed sezonem wakacyjnym niekażdy  w swoich priorytetach ma efekt wybielający gdyż lato wyznacza inne trendy, a mianowicie efekt  muśniętej słońcem, brązowej bądź  brzoskwiniowej skóry.
Są jednak osoby, które borykają się z nadmierną pigmentacją, i ich priorytetem jak i wyznacznikiem  jest skóra bez skazy, nie mogą się opalać  i zamierzają  skupić się na tym aspekcie podczas gorących dni.

Jak to jest u Was?Jesteście za  efektem raczej jasnej skóry czy opalonej?Zwracacie uwagę na plamy pigmentacyjne i staracie się je wybielić?

Chciałabym wkrótce przygotować dla Was post polecający sprawdzone preparaty na pigmentacje,przebarwienia, plamy posłoneczne, nierówny koloryt skóry,  szarość i co za tym idzie uzyskać nieskazitelną skórę.

Dajcie znać , jak to jest u Was:)

A tutaj załączam dla Was post, który kiedyś napisałam dla Was o przebarwieniach, tak dla  przypomnienia:)Klik


39 komentarzy:

  1. Ja nie opalam się juz od jakiegoś czasu i używam filtru 50+ by sie nie opalic, a dodatkowo mam liczne przebarwienia potradzikowe, które staram sie wybielić co sprawia, ze moja twarz jest o wiele jaśniejsza

    OdpowiedzUsuń
  2. Z tym efektem u mnie różnie bywa, im więcej słońca tym bardziej wolę przyrumienioną twarz, ale lekko. Z bladą twarzą czuję się młodziej, ale czasem wyglądam na chorą, dlatego sobie dodaję kolorków samoopalaczem. :) Lubię kremy Shiseido, kiedyś kupowałam, marzę żeby powrócić do tego. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ma pare perełek:) Postaram sie je pokazac

      Usuń
  3. Lubię efekt zdrowej skóry muśniętej słońcem ale przebarwieniom mówię NIE więc jestem za pewną równowagą w podejściu do sprawy. Post w temacie mile widziany.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja tez:) Przygotuje cos w wolnej chwili:)

      Usuń
  4. Co prawda nie mam przebarwień, borykań się bardziej z zaczerwienieniami ale bardzo lubię takie produkty :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Mam co prawda mnóstwo piegów, ale je uwielbiam i nigdy nie chciałabym się ich pozbyć, więc tego typu produktów nie używam :)

    Kasieńka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. piegi to troszeczke inna sprawa, i faktycznie lepiej je zostawic, to jak pocalunek slonka:)

      Usuń
  6. Ja chyba nie mam wielkich plam pigmentacyjnych, latem szczególnie też się nie opalam, bo nie lubię :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. i tak trzymaj:) Dlugo bedziesz piekna:)

      Usuń
    2. Tjaaaaaaaa ;) Opalać się nie lubię, ale lubię być opalona :D
      Niemniej jednak o skórę trzeba zacząć bardziej dbać, by zmiany pigmentacyjne nie dopadły na starość ;)

      Usuń
    3. moesz to serum z Guerlain kupic i mieszac:)

      Usuń
  7. Staram się nadmiernie nie wystawiać na słońce bo potem jest jeszcze bardziej przesuszona niż normalnie a i plamy pigmentacyjne się pojawiają :/ Chętnie poczytam o tym co polecasz do walki z nimi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no to unikaj sloneczka, nieraz jets bardzo agresywne:/

      Usuń
  8. ja się staram zawsze wybielać:) podkład kupuję o ton jaśniejszy od karnacji :) moja skóra jest mocno napigmentowana i nie podoba mi się to :/ lubię się opalać ale ze względu na liczne przebarwienia twarzy nie wystawiam na słońce:/ i ja chętnie się wczytam w Twoją propozycję :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Nigdy nie lubilam sie opalac, ale za mlody zdarzylo mi sie przypiec na sloncu. Potem zaburzenia hormonalne spowodowaly, ze cala twarz pokryla mi ohydna melasma (matka wszystkich przebarwien). W ciagu ostatnich 10 lat przeszlam juz chyba kazdy mozliwy sposob wybielania. W koncu laser jakos stonowal te przebarwienia, ze teraz sa kilka odcieni ciemniejsze niz moja naturalna cera - o wiele lepiej niz stan wyjsciowy, gdzie moja twarz byla po prostu brazowa.
    Jak widze nowy preparat wybielajacy, albo taki, ktorego jeszcze nie probowalam, to natychmiast kupuje. Z tych tanszych swietnie spisuje sie DHC Anti-Aging Whitening Milk, z tych srednich Haku od Shiseido, z tych drozszych - seria DiorSnow. O dziwo, regularne stosowanie masek (typu sheet) z ekstraktem perlowym rowniez przynosi ladne efekty. Do tego dochodzi rowniez obsesywna ochrona przed sloncem, bo melasma bardzo slonce lubi, niestety.
    Moze niektore kobiety sie nie zgodza, ale jesli chodzi o skuteczne usuwanie glebokich przebarwien, bez nieprzyjemnych skutkow ubocznych (jak w przypadku Cosmelan/Dermelan), to niestety, z doswiadczenia moge powiedziec, ze pozostaje laser. Im glebsze przebarwienia, tym wiecej laserowych wizyt bedzie koniecznych, ale efekt nieskazitelnej cery jest wedlug mnie tego wart.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ta, jak bardzo głębokie to niestety trzeba uzyc lasera, ale sa tez juz preparaty ktore pozwalaja mocno je rozswietlic, jak nie wylukac melanine ze starych komorek.

      Usuń
  10. Ja zdecydowanie jestem typem kochającym bladość :) Ale wiadomo że latem bladość nie wygląda w ostrym letnim słońcu zbyt ładnie, dlatego cieplejszą porą staram się nabrać odrobinę koloru - ale tylko odrobinę, opalona nigdy nie jestem. Tylko piegów przybywa :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dobry sposob:) Ja juz totalnie sie niemal kryje po zmianach pigmentacyjnych z ktorymi sie nawalczylam:0

      Usuń
  11. Moja skóra niestety wcale się nie chce opalać, nie, żebym chciała być jakąś mulatką, czy coś, ale żeby chociaż trochę być muśnięta słońcem. Jednak moja skóra odmawia i przez cały rok ma taki sam odcień. Musi być naprawdę mega upalne słoneczne lato, wtedy może delikatnie widzę różnicę, ale nie jest ona taka duża, żebym musiała kupić podkład ciemniejszy. Czyli plus jest taki, że mogę całorocznie ten sam podkład używać, hihi:) No ale minusem jest to, że jestem bladziochem i trudno mi właśnie znaleźć odpowiedni odcień podkładu dla mnie.
    Mam też plamki na twarzy, nie wiem, czy to są piegi, czy to są zmiany pigmentacyjne, ale cokolwiek to jest - chciałabym się tego pozbyć. Chciałabym mieć nieskazitelną cerę....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no z jasnymi podkładami zawsze jest problem:)

      Usuń
  12. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  13. Przebarwienia to moja zmora i rozjaśniam się namiętnie. Zawsze miałam twarz ciemniejszą niż szyję, teraz ta różnica się pogłębiła, więc nawet makijażem staram się tą różnicę wyrównać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. powaznie twarz ciemniejsza? Ciezka sprawa z tymi przebarwieniami, ale przedstawie moje propozycje:)

      Usuń
    2. Niestety, taki mój urok :) Chętnie poczytam o twoich propozycjach. Czekam na post :)

      Usuń
  14. Moja skora opala sie niesamowicie szybko, takze mimo ze uzywam wysokich filtrow przez caly rok i tak jestem opalona. Mam duzo piegow, zarowno na twarzy, jak i na ramionach i jestem od lat do nich przyzwyczajona. Moja mama miala bielactwo nabyte, takze mozliwe jest, ze ja tez w pewnym momencie mojego zycia bede musiala zakladac rekawiczki, by wyjsc na dwor. Ja lubie uzywac produktow rozswietlajacych cere, ale jednoczesnie lubie byc opalona (bo tak naprawde nie mam wyboru. SPF50 jak wiadomo jednak przepuszcza mimo wszystko jakas tam wiazke promieniowania). Zazwyczaj inhibitory melaniny dzialaja na zloza zniszczonych komorek (a w kazdym razie powinny), a nie na komorki zdrowe, takze ja nie lubie nazywac tych produktow wybielajacymi, wole bardziej 'rozswietlajace' (w sensie powodujace, ze ze skory wydobywa sie ten wewnetrzny blask) :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Teraz dopiero zauwazylam, mialo byc 'czasem' a nie 'zazwyczaj' ;-)

      Usuń
    2. Ja mam troche inne zdanie, bo rozrozniam kremy rozswietlajace od wybielajacych specyfikow, ale generalnie wiekszosc preparatow wyplukuje stare zniszczone komorki z melanina z powierzchnii skory i ogranicza produkcje melaniny.

      Usuń
    3. Ja tez rozrozniam, glupia nie jestem (jak to wyzej probujesz zasugerowac :)), zreszta tlumaczylam Ci wczoraj o co chodzi mi, kiedy mowie rozswietlajace (jest to oczywiscie glebsze rozumowanie), ale nie lubie ich nazywac wybielajacymi, bo skory nam nie wybiela z tego, co mamy genetycznie zaprogramowane. Owszem wiele z tych produktow bazuje na inhibicji aktywnosci tyrozynazy, przez to szlak produkcji melaniny jest zablokowany (badz tez nastepuje redukcja w jej produkcji), ale naszego naturalnego kolorytu nie zmienia (i tu pojecie 'naturalny' ma rowniez glebsze znaczenie).

      Usuń
  15. Bardzo chętnie poczytam o takich produktach ponieważ ostatnio borykam się z przebarwieniami :(

    OdpowiedzUsuń
  16. Opakowanie ma ciekawe :) Trochę przypomina mi dzwonek na recepcji :P

    OdpowiedzUsuń
  17. Odpowiedzi
    1. Wybielilam tez strone haha:)Dzieki Domi:*

      Usuń

Będzie mi niezmiernie miło jak się wypowiesz, ujawnisz i napiszesz mi co myślisz:)Wszystkie komentarze, dygresje czytam i staram się na nie odpowiadać.
Proszę nie zamieszczać spamu ani kryptoreklamy.

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Blog template designed by SandDBlast