czwartek, 6 czerwca 2013

Baza niczym klejnot o Guerlain Meteorites perles diffusing primer les ors - bajki cd

Wpadłam mi w rączki baza  z letniej kolekcji Guerlain Terra Ora light diffusing primer les ors - czekałam na nią bardzo długo, bowiem zapowiedzi  makijażu były dużo  wcześnie,j ale suma sumarum doczekałam się i w paczuszce od HOF dostałam  moje precjozo:)

Nie przesadzam ,że precjozo bowiem  sam kosmetyk  wygląda bajecznie : szklane, finezyjne, buduarowe opakowanie typowe da produktów Guerlain  a w środku niesaowite, pięknie rozproszone  brązowawo-beżowo-złote kuleczki.

Po naciśnięciu pompki bajka urealnia się - kuleczki  rozpuszczają się i dostajemy  wersję płynną, lekko zawiesista ba nawet tłustawą , tyle ,że ta tłustość znika po zetknięciu ze skórą zostawiając satynowy glow.
Baza wbrew odcieniowi nie brązuje, poprawia delikatnie koloryt skóry ale  generalnie ożywia ją i nadaje  cudne rozświetlenie - Panie o cerach mieszanych  mogą być lekko rozczarowane bo w ciagu dnia jednak  może to powodować świecenie skóry - nie jest to spowodowane defektem bazy ale  jej celem - to nie jest baza matująca, albo stawiamy na glow albo na mat:) Mat zresztą możemy uzyskać pudrem wykończeniowym, jak wiecie nie jestem zwolenniczką zbytniego matowania i drastycznych  wręcz ekwilibrystycznych  praktyk na skórze w celu totalnego matu - przynosi to skutek wręcz odwrotny:)


Co mówi producent?


A no mówi,że  to baza  niczym biżuteria, ma dodawać jasności, nieskazitelności skórze i inspirowana jest  makijażem letnim.
Kuleczki rozbiera na czynniki pierwsze i tak:

- żółto-złote  kuleczki ( nota bene ja ich nie widzę, bo niuns kolorystyczny jest bardzo subtelny) dodają świeżości i neutralizują szarość skóry
-  biało- złote  kuleczki odświeżają i rozświetlają
-  różowo- złote niwelują  zmęczenie skóry - i tu prośba  nie negujcie różowawych pigmentów dla skóry:) To nie jest świnkowy róż a  lekkie tony , które są niezawodne w poszarzałych, zmęczonych   skórach!!!
Róż różowi nie równy i nie bardzo rozumiem czemu Polki tak unikają tego koloru, generalnie  wybieramy żółte tony a boimy się lekko różowych - nie będę się rozwodzić odnośnie naczynkowej skóry bo i tutaj znajdziemy kompromis, chce tylko zwrócić uwagę na pewien delikatny aspekt koloru różowego niedocenionego i bardzo czesto źle interpretowanego :)


Wszystkie kuleczki stapiają się w jednolitą całość podczas aplikacji, by po  chwili  wchłanąć się  w skórę i  dać satynowy glow.

Baza zawiera polimery co jest  dla mnie o tyle lepsze,że daje wyraźne  wygładzenie ale nie kosztem  zaczopowania skóry -   tutaj za to odpowiedzialny jest dimethicone crosspolymer i acrylate crosspolimer . Nie są to  typowe , mega wyczuwalne silikony, których nie cierpię.

Po 2 dniach stosowania, choć tak na biegu, jestem na tak -  poza tym ten zapach  Guerlain mnie upaja:)

Pojemność : 30 ml, cena  43 GBP chyba ja dałam za nia 33.60 gbp.

Nie wiem jak to w PL wyglada bo tam się jej nie doczekałam:(







27 komentarzy:

  1. W buteleczce wygląda absolutnie przepięknie! Mogłabym ją mieć tylko dla dekoracji ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. haha też nad tym myślałam, nawet mając te poprzednie:)

      Usuń
  2. wygląda ślicznie,ale ja jednak jestem zwolenniczką matu

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no tu z założenia tego nie będzie:)

      Usuń
  3. moja już na mnie w domku czeka :D super, że nie przyciemnia, bo się tego troszkę bałam ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Jak dotąd nie używałam bazy pod podkład, bo wybór trudny, jedne zapychają inne za dużo silikonów mają, ale ta wygląda tak pięknie, że chyba się na nią zdecyduję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wiem o czym mówisz:) Też nie cierpię naładowanych najgorszymi silikonami baz:) Ich dobór jest trudny w zależności czego oczekujemy.
      Warto wziąć próbkę z perfumerii i zobaczyć.

      Usuń
  5. Zazdroszczę tej bazy! Musi być cudowna :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Właśnie nad nią dumam no i sama nie wiem :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A tak odnośnie naczynkowej cery, to ja lubię różowe tony ew, neutralne beże i beże z domieszką różu, bo akurat żółcie w moim przypadku fundują mi efekt chorej na żółtaczkę :/

      Usuń
    2. czemu dumasz?:) Obejrzyj w perfumerii i zobaczysz, ale sądząc po TWoich opisach cery to spokojnie spełni oczekiwania, chyba,że nastawiasz sie na mat - tutaj tego nei będzie ale ożywienie cery jak najbardziej. Pochodzę z nią jeszcze troche bo 2 dni latania to mało ale przypomina mi L'or i sądzę,że dania nie zmienię.
      Z tymi odcieniami róż żółć to zawsze są perypetie hehe ale jak widzę jak babeczki
      uciekają przed kropelką różu to zaczynam watpić w profesjonalność:P

      Usuń
    3. Nie, nie zależy mi na macie. Generalnie lubię tego typu bazy i poszłam Twoim tropem, przetestowałam Parure Gold :) Podoba mi się, ale kupiłam Parure Pearly White i mam jeszcze Parure de Lumiere. Na tym zakończyłam poszukiwania podkładu idealnego :D

      Myślę, że wiele osób unika różowych tonów, bo gdzieś ciągle w pamięci mają określenie "świnkowy" efekt :P No i potrzeba dobrej woli z obu stron. W częstochowskim Douglasie na kilka osób z obsługi znalazłam raptem dwie Panie, które szalenie mile mnie zaskoczyły. I co więcej wracałam tam głównie dzięki Nim.

      Usuń
    4. Hexx zazdroszcze zdobycia Parure White, pewnie zawitam do Harrodsa bo tam mają:P
      Mam puder wykonczeniowy z tej linii i swietna cera.

      No tak ta swinka Piggy gdzies tkwi w głowie;)Ale wiesz ja się ciagle spotykałam z bardzo nikłą odrobiną dobrej woli z drugiej strony - tak głęboko tkwi standard różowego odcienia:)

      Usuń
  7. za taką cenę warto brać:)! ja bym ją kupiła dla samego cieszenia oczu, bo wygląda pięknie;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ba ta cena jest genialna więc wzięłam:)W Pl pewnie będzie ponad 250 zł

      Usuń
  8. podoba mi sie bardzo, jak dorwe to pomacam i trza bedzie nabyc:)

    OdpowiedzUsuń
  9. nie jestem zwolenniczka matu, ale przed zakupem wolalabym sprobowac:) #dopisacdolisty :P

    OdpowiedzUsuń
  10. Pięknie się prezentuje w buteleczce :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Ta baza wygląda dla mnie niesamowicie kusząco, wiele razy się jej przyglądałam, ale dla mojej mieszanej cery - nieeee. No i cena.. też ekhmmm nie za niska:D

    OdpowiedzUsuń
  12. Pięknie wygląda, ale mnie bazy pod makijaż w ogóle nie interesują :P

    OdpowiedzUsuń
  13. ciekawy produkt, świetnie wyglądają te kuleczki ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Tak cudnie wygląda w buteleczce ♥

    OdpowiedzUsuń

Będzie mi niezmiernie miło jak się wypowiesz, ujawnisz i napiszesz mi co myślisz:)Wszystkie komentarze, dygresje czytam i staram się na nie odpowiadać.
Proszę nie zamieszczać spamu ani kryptoreklamy.

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Blog template designed by SandDBlast