środa, 29 lutego 2012

Sztuszność blogów - dziwne zjawisko w blogosferze- czyli monotematyczność sponsorowanych postów?

Wiem,że pewnie  mój post nie spodoba się wielu, i na wstępie pragnę dodać ,że nikomu nie zazdroszczę:)
Ale zadaje sobie pytanie : czy współprace sprawiają, że blog jest autentyczny? Czy stale powracające teksty, recenzje kosmetyków, czy widoczne sponsoringi sprawiają,że chętnie się czyta takie blogi?
Mi nie i... nie czytam już kilku.
Nie wiem może się czepiam, ale z blogosferą dzieje się coś niedobrego, pojawia się dziwne zjawisko.
Nie ma nowatorskich tematow tylko 1/2 podpina jeden temat, jeden kosmetyk,i w kółko blogerki poruszają te same kwestie.
I nie chodzi tu o zjawisko Macomanii, czy kosmetyków, które stale kręca świat wirtualny ale tematy sztuczne, związane ze współpracami:(
Nie mam nic przeciwko, wręcz ciesze się ,że marketing działa i,że docenia się bloggerki modowo-urodowe ale  na litość boską uważam,że zdrowy umiar to , to   co warto zachować.
Powiem tak wolę kupować sobie sama, być natchniona swoimi tematami, niż w kółko powtarzać to samo , w licznych peanach i średnio mnie przekonujących opiniach.
Bo jeśli testuje się tylko to co podstawią,  to czy blog jest autentyczny, a opinia wiarygodna? Albo na ile jest ona istotna i  obiektywna?
Bardzo cenię wiele blogów, bo żyją własnym, nie wymuszonym życiem, wiele jednak robi wszystko by zepsuć swoje świeże, rzetelne spojrzenie:(
Szkoda...

Sterowność innych blogiem jest najgorsza formą nacisku:(


135 komentarzy:

  1. Wiesz co - kontrowersyjnie troszkę- ale masz rację. Ja też przestaję czytać wiele notek- nawet ich nie otwieram jak widzę wciąż powtarzające się produkty....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. noo i peplaja w kółko to samo:( szkodaaa

      Usuń
    2. heh to nie tylko wina samych blogerek, ale i firm, z którymi współpracują- zamiast ograniczyć ilość osób, którym się wysyła produkty do testowania lub urozmaicić te produkty, zrobić różne zestawy, wysyłają wszystkim to samo i później aż głupio pisać recenzje- dlatego ja tak zwlekam z ziemią egipską, tyle już tych postów o tym było, że co ja mogę nowego napisać? ;)

      Usuń
    3. dla mnie to jaja sobie z nas robią i tyle:) dlatego ja mówię ciao, ja blog tworze w innym celu:)Ale każdy robi to co chce,ja tylko napisałam,że niedobrze sie robi,tego sie nie da czytac a szkoda bo niektóre blogi sie chyba pogubily.
      Poza tym tak jak mowię, dla mnie takie produkty sa da mnie juz podejrzane.

      Usuń
    4. Ja np. nie rozumiem jak ktoś zaczyna testować kosmetyki do cery trądzikowej- takiej nie posiadając do tej pory :D
      Ja np. dostałam propozycję testowania takich kosmetyków-ale co ja bym mogła na ich temat powiedzieć- ale to już inny temat: pazerność, chęć psoaidania czegoś za darmo- takich blogów też jest sporo.

      Usuń
    5. 4premiere zgadzam się z Tobą i mogę to potwerdzić gdyż pracowałam w firmie, gdzie masowo były wysyłane produkty do testów. A ile mail-ów dziennie przychodziło od blogerek z propozycją współpracy, szok!!!!
      Moim zdaniem duża część blogerem zakłada bloga, tylko dlatego aby takie kosmetyki dostawać za free. I nie powinno dziwić później nikogo, że pojawia się mnóstwo opinii wśród blogerek o tym samym produkcie. Firmy prowadzą teraz masowe kampanie propocyjne, w tym wysyłają masowo produkty do testów, dla nich to jest darmowa reklama, ale dla osoby, która czyta taka opinie, informacja od blogerki wydaje się być wiarygodna (niestety często tak nie jest).
      Inną sparwą jest fakt, że tak naprawdę opinie o produkcie są bardzo subiektywne, możemy zwrócić uwagę na pewne cechy produktu, ale każdemu odpowiada zupełnie inna pielęgnacja.
      Pisanie o tym samym produkcie może też być czysto przypadkowa, np.na swoim blogu pisałam o kremie Sylveco i zauwżyłam, że wiele innych blogerek również o tych produktach pisze. Nie dostałam tego kosmetyku, kupiłam go w zielranii, bo zachwycił mnie składem i ceną :)
      Idea mojego bloga to pisanie o kosmetykach mało znanych, tanich, drogich, ciekawych a przede wszystkim zakupionych tylko i wyłacznie przez mnie. Staram się przybliżyć Wam produkty gabinetowe (które dla większości z Wam mogą być zupełnie nie znane), opinie są tylko i wyłacznie "moje",

      Usuń
    6. zgadzam sie z Toba w całej wypowiedzi. Szanuje bardzo Twój wybór:) Moja droga równiez jest poniekąd taka jak Twoja.I bede pisac tylko i wyłacznie o swoich wyborach i kosmetykach, które chcę.

      Usuń
  2. Mi najbardziej przeszkadza to, że pojawił się ShineBox i nagle wszyscy o nim piszą, bo chyba nieprawdopodobne się wydaje, że ja się o nim nie dowiedziałam? No bo jak? Na beautyblogs.pl 99% notek ma w tytule to słowo i przecież to nie wystarczy.

    Ludzie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. między innym:( A czemu bo tak chca zdobycte swoje tysiace zwolennikow i nasze dane osobowe, blogi robia sie wtórne , nieautentycn, monotematyczne i sztuczne.

      Usuń
    2. Masz rację :) Nie wiem jak ludzie mogą być tak naiwni - nie ma nic za darmo.

      Usuń
    3. Za darmo to boli gardło, mnie nie przeszkadzają akurat :). Ja jestem ciekawa czy w ogole ruszy coś takiego

      Usuń
    4. Lynko ruszy ruszy a po co te wstawki na blogu na temat tego cos?

      Usuń
    5. A może po to że kogoś może takie pudełko zainteresuje, nie widzę w tym nic złego, mówiło się o Kissboxach o Glossyboxach i teraz o ShineBoxach i żadnych profitów z tego nie ma, przynajmniej ja nie mam. Tak samo możecie napisać o nowościach, kolekcjach wiosennych, letnich itp. marek kosmetycznych, czy to też źle że ktoś o tym pisze i ten sam temat przewija się w kilkunastu blogach?

      Usuń
    6. wierzysz w to? Bo ja tu czuje manipulacje:D
      Ale jak Ci nie żal danych ososbowych to nikt nikomu nie zabrania, ale szczerze? WKurza mnie na maksa 20 post w tym samym stylu? Przypadek?
      Może:)

      Usuń
    7. wrz bym zasugerowała,ze nie ma sie juz chyba nic do powiedzenia skoro 20 blogów daje ta sama, kropka w kropke wstawiona notkę:(

      Usuń
    8. Ja w tej chwili piszę o pudełku Shinebox, uznałam że może kogoś taka informacja zainteresuje, sama dzisiaj się dowiedziałam poprzez koleżankę o takim pudełku, a to nie znaczy że mam z tego tytułu jakieś profity.

      Trochę chora atmosfera się robi na blogach, niedługo trzeba się będzie 10 razy zastanowić żeby opisać jakiś produkt.

      Usuń
    9. Od wczoraj dostałam 3 maile, od osób których nie znam (jak i one nie znają mnie) z linkami do zarejestrowania się. To jakaś mania

      Usuń
    10. czyli, że jak ja napisałam o shinebox;ie o ktorym czytalam pierwszy raz i ktore zdziwilo mnie ze wzgledu na swoje wymagania to znaczy, ze pewnie mnie sponsoruja albo mam w tym jakis interes:>? dobrze wiedziec bo bym sie nie odmyslila:]

      zgadzam sie z eweska.

      Usuń
    11. nie, nie że sposnoruj ale liczysz ze tak zwiekszy sie ilość osób , które podadza dane swoje? i co dostaniemy za darmo?
      Bo ja nie wiem jaki jets cel pisac na każdym blogu że jest takie cos?I do tego podejrzane cos.
      Jak mówie chyba nie macie juz o czym pisac:)
      Sorrki nie chce na Ciebie czy Eweske najeżdzac piszcie sobie nawet o tym codziennie, wasze blogi:)Tylko napisałam co czuje,i że robi sie blogi chyba by sobie były, bo tematy juz chyba nie maja znaczenia

      Usuń
    12. Z tego, co wiem (co któraś z dziewczyn pisała) za 20 poleconych osób ten box byłby za darmo.

      Usuń
    13. Brawo Gosia!!!!otóz tooo, czyli jednak cos w tym jest,że to nie jest szczera chęc podzielenia sie z koleżanka ale marketing?

      Usuń
    14. To też zalezy o kim piszesz, nie mozna wszystkich wrzucać do jednego worka, bo nie wszyscy od razu zapraszają i namawiają do zarejestrowania się, nawet nie wiedziałam o tych poleceniach.
      No ale widzę, że zadnie macie już wyrobione.

      Usuń
    15. a te kody referencyjne to na co?:D

      Usuń
    16. Kochane jak już piszecie o poleceniach to może byście doczytały dokładnie o co chodzi:]
      trzeba się na ich stronie zarejestrować i od nich wysłać maila z poleceniem do tych osób, jeżeli one zamówią to wtedy masz te punkty (podobnie działa glossybox) więc teraz pytanie:
      co ja mogę dostać za darmo skoro nawet nie jestem zarejestrowana na ich stronie i nikomu nic nie wysyłam:]?

      czy ja mam jakiś interes w tym, że ktoś się do nich zapisze? czy namawiam? zachęcam? chyba wręcz przeciwnie.
      Czy kiedy na setnym blogu pojawiają się zapowiedzi nowej limitki essence ktoś te osoby podejrzewa o to, że "pracują" dla essence i dostaną coś za to, że napędzają im klientów?

      trochę to mi się "kupy" nie trzyma i mało dla mnie jest logiczne;)

      blog jest od informowania czytelników, pisania co chcemy i o czym chcemy- dla mnie sam wymóg tego box'u jest bardzo "ciekawy" więc o tym piszę. To, że inni też uważają to za coś interesującego czy dziwnego i chcą o tym napisać to niech piszą.
      Wydaje mi się jednak, że to wszystko to takie odszukiwanie się teorii "spiskowych" lol

      Usuń
    17. a wiesz,że tak czasem myślę?:)
      no pewnie przecież ja pisze tylko swoje zdanie na ten temat, w sumie fajnie mi sie czhta po raz 20 o shinyboxie.
      Knucie teorii spiskowych to u nas cecha narodowa.Zawsze zapomniam ,że u nas wszyscy sa bezinteresowni:(

      Usuń
    18. to chyba biedne essence niedługo ceny podniesie skoro musi tyle "prezentów" rozdać za te reklamy :D

      mi się fajnie czytało o kissboxie xD

      nie twierdzę, że wszyscy, ale akurat jeżeli chodzi o te boxy to dla mnie wszystkie notki wyglądają jak normalne notki informacyjne- na pewno większość z nich.
      Gdyby ktoś pisał " O rany! zapisujcie się! dostaniecie Diora za grosze! i YSL! dziewczyny bierzcie te pudełka! p.s. przy okazji może mogę komuś wysłać zaproszenie?" to wtedy faktycznie coś byłoby nie hallo, ale na chwilę obecną nie rozumiem tej sytuacji związanej z tym pudłem i jego zapowiedzią bo jest się posądzoną o jakieś ukryte motywy, chęć zysku i jeszcze inne rzeczy.

      Wydaje mi się, że to jest takie polowanie na czarownice, szukanie czegoś na siłę- mamy z tego korzyści? ale jakie? było, że zbieramy punkty żeby dostać pudło za darmo, ale niestety okazało się to "kichą" więc dowodów brak.

      Nie wiem już czy chodzi o sam fakt takich postów w ilości xxx czy o te boxy?
      Jeżeli chodzi o pełno recenzji tych samych produktów to się zgadzam, że jest to wkurzające, ale jeżeli chodzi o notki tego typu, które często są notkami informującymi czytelników o jakiejś nowej promocji, edycji limitowanej, wyprzedaży czy nawet majtkach Dody to nie widzę w tym nic złego- tak jak napisała Aliss, każdy blog ma różnych czytelników, nie wszyscy śledzą te same blogi.

      Usuń
  3. Hahaha, czyżbyś "piła" do Lirene zdobywcy nagród i nowego asortymentu ciao.pl ;) Fakt gorzej mi było kiedy w ciągu kilku dni na co którymś blogu widziałam ciao. Może takie są uroki współpracowania z danymi firmami? Nie wiem, więc nie wypowiem się ;)a może to płatna reklama?
    A blogi, które żyją tylko z recenzji z otrzymanych kosmetyków dawno już omijam szerokim łukiem. Ale powtórzę się, nie mam nic przeciwko podejmowaniu sensownych współprac!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może lepiej współpracy ;) nie ma takiego słowa jak "współprac" :)

      Usuń
    2. Sensowna współpraca nie jest zła. Ja ostatnio dostałam propozycję przetestowania sprayu do gardła i jakoś nie byłam tym faktem zachwycona. Wolę swoje zdrowie zostawić lekarzowi, a sama zajać się tym co lubię :D

      Usuń
    3. no płatna inaczej:)
      Jak mówie, wole recenzje takie z prawdziwego zdareznia, swoje własne, śeieże i autentyczne a nie podszyte peanami na 20 blogach. Wszystko zaczyna byc kryptoreklamą, dla mnie nie jest to dowód uznania.

      Usuń
    4. Dominika, też pierwsze co pomyślałam po przeczytaniu tego posta to ciao.pl :D :D :D

      Usuń
    5. nie chodzi o ciao.pl ale o całokształt:) Przecież to widac ledwo się wejdzie na blogi ech..
      Ma sie ochote wstawic utwor o manipulacji:D

      Usuń
  4. Ja osobiście też wolę czytać blogi, które przedstawiają produkty zakupione przez siebie i nie mam nic do osób, które mają współprace, ale po prostu trudno mi uwierzyć, że niektóre z tych kosmetyków są tak wspaniałe :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja w mojej historii nawiązałam jedną współpracę - Pharmaceris - firmę z których produktów kiedyś korzystałam ,a teraz nie mam do niej dostępu.

    Natomiast ilość popozycji jakie dostałam i ich poziom... Szkoda słów, kiedyś miałam chęć o tym napisać - jedna z firm, których kosmetyki przeywiają sie przez posty wysłała regulamin z bzdurnymi punktami: nie wolno porównywać produktu, nie wolno źle pisać o marce - jezu - nie ma szans abym dla jakiś produtków położyła na szali prawdomówność i szczerość mojego bloga.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chciałam dodać, iż jestem zdziwona, jak wiele osób zdecydowało się na współpracę pod tak rygorystycznymi warunkami - czytam posty 'nowa firma, super' kiedy wiem, ze firma w zasadzie zabrania pisania źle o produkcie - gdzie ta obiektywność?

      Usuń
    2. bo chca miec za darmo:) Dla mnie tak zaczyna się koniunkturalność i nieautentycznośc.

      Usuń
    3. Za darmo, często niedopasowane rzeczy? I to w sumie za grosze.

      Ja nie mam zamiaru być szczurem testowym za marne 2 kosmetyki (cały czas 'piję' do firmy, która się ze mną kontatkowała).

      Usuń
    4. popieram:) Nie dam duszy diabłu sprzedac.Zreszta ja mam inna filozofię, ciesze sie ,ze i inni tez tak maja:)

      Usuń
    5. A jaka jest Twoja filozofia? (bo podejrzewam, iz moze byc podobna do mojej).

      Moja jest taka - zaczęłam pisać bloga rok temu, bo nie miałam kolezanki na miejscu, z którą mogłabym się podzielic informacjami. Kosmetyki, pielęgnacja to moje hobby i pasja i fajnie jest, że mogę się podzielić moimi odczuciami z kims i moze w jakis sposob to komus pomoże.

      Patrzac na swojego bloga, zawalanie sobie mojej ciezkiej pracy marnymi wspolpracami, to strata mojej pracy.

      Pomijajac juz fakt iz: uważam, iz to firmy powinny zabiegac o bloga, nie odwrotnie - to idealna reklama, w idealnym kontescie i z wymarzona grupą docelową :) Dlatego, dziewczyny, ceńmy się :)

      Usuń
    6. Gosia i ja tak uważam, blog to pasja i nie chce by ktos miał na nia wpływ.W sensie recenzji, produktów etc. To moja pasja i moje mysli, moje doswiadczenia:)Mysle ze mamy podobnie:)
      A ze ciagle mi mało o kosmetykach...

      Usuń
    7. Dokładnie, ceńmy się :)

      Usuń
  6. powiem Ci szczerze - jeszcze niedawno, niedalej jak miesiąc temu miałam calkowicie odmienne zdanie od Twojego, ale odkąd mocniej siedzę w blogosferze, zauważam, że pewne rzeczy mnie zaczynają irytować.


    tzn, irytuje mnie jeden blog konkretnie, ale nie przyszłam tu nikogo objeżdżać, więc pozostawię adres dla siebie. bo współpraca współpracą, ale nic mnie nie wkrewia tak, jak sugestywna & przy okazji dość nachalna reklama. nie wiem, może się starzeję.


    ale dywagacji wielkiej z tego nie robię. ot, po prostu przestaję czytać...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. najgorsze to ,że te osoby sie zapieraja rekami i nogami:)Cóz ich blog ich castle

      Usuń
    2. Ja czekam, aż kiedyś będzie w Europie takie prawo jak w Stanach, FTC disclaimer

      Usuń
  7. Masz 100% racji, może nie bloguję długo, bo 3 miesiące z hakiem, nawiązałam jedną współpracę, z firmą do której kosmetyków nie miałam i nie mam dostępu i myślę, że na tym koniec. Po tym co ostatnio obserwuję w blogosferze, to naprawdę odechciewa mi się czytania notek o produktach ze współpracy, przy czym x-naście blogerrek pisze o tym samym produkcie. miło, że nie boisz się o tym powiedzieć głośno i wyraźnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no nie boje,bo mówie to w dobrej wierze, szlag mnie trafia juz, z blogów, ktore cenilam i lubiłam robi sie jakies nie wiem co:( jak jakas gazetka reklamowa, nie rozumiem tego.
      Wole poczytac o dupie maryni i nawet własnej robótce niz cos w co nie wierze i jest robione jak na akord i mega odtwórcze:(Naprawde szkoda,wielka szkoda.
      Na YT tez tak się dzieje pomału...

      Usuń
    2. No dokładnie, lepiej czytać o czym innym nawet niż ciągle o tym samych u 10 blogerek tak jak podawany był przykład ciao.pl. Ja też tego niestety nie rozumiem ;( ale wiesz przez Internet i blogi firmy mają większa promocję niż przez gazet, TV i inne rzeczy razem wzięte... Jak jedna osoba napisze pozytywną recenzję, druga, to się maszynka kręci i nabijani są klienci, taka prawda...

      Usuń
    3. Moim zdaniem YT jest zalewany tym od dawna - nie wiem jak polski, ale ten zagraniczny tak. Dlatego tez po prostu rezygnuje z takich kanałów, jak i blogów - mam swoje cenione źródła, czasem odkyrwam nowe i to mi wystarczy

      Usuń
  8. miałam właśnie coś pisać na ten temat...ale wiesz co ja właśnie wchodzę dzisiaj i blogosfera zalana postami o tym nowym boxie...no żesz...co drugi post nie ma co czytać, niestety ale omijam bo niechce mi się 20 razy powtarzać to samo....podobnie było ciao......nie mam nic przeciwko rozsądnemu podchodzeniu do współprac, ale fakt mało ciekawych wpisów......na prawdę....no ja nie znam 'dawnej' blogosfery ale taim bardziej ją poznaję tym bardziej szukam..szukam ciekawych nietuzinkowych blogów i wpisów....

    OdpowiedzUsuń
  9. A ja jestem bardzo ciekawa czy czytelnicy blogów przywiązują uwagę do informacji, że produkt otrzymało się za darmo czy też wisi im to? Są osoby, które nie informują, że dany kosmetyk otrzymały do testów, a wstawiają jego recenzje. Fair czy nie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jak widza,że juz 10 ta osoba o tym pisze to chyba maja świadomośc,że to chyba pic na wode fotomontaż? No chyba,ze sa to no recenzje nowych looków, które sa ogólnie dostępne.Mnie zaciekawia ta obłudnośc też...

      Usuń
    2. Jakie to ma znaczenie, czy produkt zostal zakupiony czy nie? Nawet podejmujac temat wspolpracy to decyduje o tym, co bedzie testowane. Jedynie temat LaMode byl owiany tajemnica. Nie mam takich problemow z Olay czy Flos lekiem, Bielenda czy Pharmaceris poniewaz mam wplyw na zawartosc paczki. Sa to produkty, ktore tak samo wybralabym podczas zakupow wiec nie widze sensu dodawania jakiejkolwiek adnotacji-kupione czy nie....Nie popadajmy w paranoje bo nagle zaczyna sie robic niczym polowanie na czarownice.
      Kazda z Nas decyduje o czym pisze i kto chce to czyta a kto nie to nie wchodzi. Proste.
      Podobnie jak pojawiaja sie notki odnosnie nadchodzacych kolekcji itp. rzeczy- mnie to nie interesuje, ale kogos innego tak. Z takiej notki bedzie czerpac wiedze.

      Usuń
    3. Hex bardzo sie mylisz, chyba patrzysz jednak z innej perspektywy:D
      Zakupy to robisz na innych warunkach:)
      A wiedzy to raczej z tego sie nie czerpie:)jesli wiesz o czym mowie.

      Usuń
    4. Niby dlaczego? dostaje to, co bedzie pasowac do mojej cery. Jezeli ktos potrafi pisac i przekazac istotne informacje to taka notka potrafi byc pomocna tymbardziej, ze szukam pewnych punktow wspolnych zaczynajac od charakterystyki cery przez wymagania itd.

      Usuń
    5. jasne jasne:D Chyba nie znasz realiów tych współprac ale ja Cie nie będe przekonywac o slusznosci tez głoszonych..
      Jesli ktos pisze treściwie, konkretnie i niekoniecznie o produkcie, ktory pojawia sie 20 raz to ok, ba i nawet umie npisac nietylko peany toz to cud:)
      Mam wrazenie,że udajesz ze nie wiesz o co mi chodzi.

      Usuń
    6. Hex, ja nie oceniam tego, ani nie neguję po prostu ciekawa jestem czy ma to jakiekolwiek znaczenie dla nas, Was czy nie?

      Usuń
    7. 4premiere mam wrazenie, ze chcesz uslyszec cos czego nie ma. Nie ma przynajmniej u mnie. Nie wiem jak to wyglada u kogos innego. Kazdy rzadzi we wlasnym ogrodku i nikogo nie oceniam.
      Chcesz jasnej odpowiedzi to postaw jasno pytanie.

      Dominiko, dla mnie nie ma to znaczenia i bez sensu sa dopiski informujace, ze produk zostal przeslany przez firme X i nie wplywa to na obiektywnosc recenzji.
      Jestesmy dorosle i potrafimy czytac ze zrozumieniem:)

      Usuń
    8. Wiesz jestes mistrzem kamuflowanej odpowiedzi i wiesz co? Nie wiem o co Ci chodzi, odkręcasz kota ogonem, jesli nie widzisz rożnicy żyj w tym przekonaniu:)Ja to przyjmuje do wiadomosci. Ja mam inne zdanie. Nie mówię,iż mam patent na prawde i jestem nieskalana ale mówie o tym , co jest jasne jak słońce. A niby co chce od Ciebie usłyszec?:)
      Wiesz bajkopisarka raczej nie jestem a szkoda może bym była bogata:D

      Usuń
    9. Nie rozumiem Cie teraz, jezeli cos Ci nie pasuje to napisz to w sposob jasny. Bo moze czegos nie rozumiem z Twojej wypowiedzi?
      Niby odkrecam kota ogonem? a w jakiej kwestii jezeli mozesz napisac? Konkrety poprosze bo robi sie dziwnie.

      Usuń
    10. Pozwolę sobie włączyć się do dyskusji.. Na wstępię tylko zaznaczę - nie prowadzę żadnych współprac i najnormalniej w świecie nie mam zamiaru. Kupuję to, co mnie interesuje i nie chce mi się wchodzić z nikim we współprace, bo ani nie lubię nadmiaru kosmetyków w domu, ani nie lubię być pierwszą osobą, która coś ma.. wolę poczytać jak się innym coś podobało.
      Co do wpółprac innych- nie wrzucajmy WSZYSTKICH do jednego worka, bez przesady. Polskich blogów jest w kit i ciut ciut więcej, jedne w pełni profesjonalne, inne mniej. Podjeście niektórych jest profesjonalne- oceniają obiektywnie, nie włażąc w tyłek producentowi, ale są też takie bloggerki, które sprzedadzą siebie i swoje blogi za nową, darmową paczuszkę od producenta. Jak ktoś ma trochę oleju w głowie, to automatycznie to wyczuje i po prostu będzie omijał te blogi. Przecież nikt nas nie zmusza ani do czytania, ani do obserwowania ani do późniejszego kupowania. Ja sama staram się unikać postów "współpracowych" ale jak już na jakieś trafię, to staram się zachować zdrowy rozsądek. Nie osądzam każdego o "czerpanie korzyści" czy "fałszowanie opinii" byle by tylko zadowolić producenta, nie popadajmy w paranoję..
      Premier, jeśli masz taki stosunek do współprac, to czemu sama piszesz na swoim blogu, że chętnie zawrzesz z jakąkolwiek firmą?

      Interesuje mnie też co napisałaś w którymś tutaj komentarzu apropo serii postów na blogach dot. serwisu ciao.pl czy boxów, że do znudzenia się temat przewija. Primo pierwsze- przecież sama napisałaś dzisiaj o nowym glossyboxie w PL... a takiego posta spotkałam dziś na conajmniej 8 blogach. Drugie primo- przecież nikt nie zmusza nas do czytania tych wszystkich postów na jeden temat! Nie oburza mnie to, że po raz kolejny ktoś umieszcza posta o shinyboxie, bo rozumiem że część osób chce napisać o tym do "swoich" odbiorców (przecież nie wszyscy się pokrywają) i że chce wrzucić jakąś nowość w bloggosferze.

      Po raz kolejny- nie popadajmy w jakąś paranoję i snucie teorii spiskowych, że za tymi postami kryją się zyski dla autorek (zyski pieniężne).

      Usuń
    11. @Hexxana - jeśli chcesz, dam Ci przykład - napisz do mnie na maila, wyślę ci wyciąg z regulaminu pewnej firmy, która dokładnie mówi, co masz napisać :) Zostawiłam sobie tak na pamiątkę

      Usuń
    12. no i ja się w 100% z tym zgadzam

      Usuń
    13. oj Aliss jak miło,że wpadłas:) Bardzo cenie Twoje zdanie i sie znim zgadzam:)
      O glossyboxach napisałam bo chciałam o Gali poinformowac:))))Ale juz mnie to nie kręci:D

      Usuń
    14. Hex by chyba rozmijamy sie w tematach, dobrze wiesz,że wiekszosc tych blogow nie wybiera sobie produktów i nie jest to jak kupno tego co chce tylko jak leci:)Dlatego dla mnie ma to znaczenie.
      Ot, buziaki

      Usuń
    15. a tak jeszcze przy okazji Aliss: to ja czuję róznicę między tym,że nadmieniam,że dostałam w glossyboxie uk to i to, iże wysyłaja paczki etc a między zbieraniem głosów by dostac cosik za darmo:)
      Ale masz rację nie musze czytac, i nie będę:D Ale skoro fajne blogi zaczynaja odstawiac jakąs szopkę to chce o tym napisac. Zapewne nie jest to tylko moje zdanie,pisze o tym co widac, slychac i czuc:D
      Co do współprac heheh widzisz tu jakieś? Chyba że z Armanim na własny koszt. A jak sie zgłosił ktos i tak nie dla mnie takie cos, bardziej mi o inne współprace chodzi.Zreszta ja nie zastrzegam,żeby nie podejmowac współprac a cenic siebie i rozsądnie.

      Usuń
    16. Szczerze? interesuje mnie staly zestaw, ktory odwiedzam regularnie i sprawia mi to przyjemnosc.
      Jezeli ktos lubi przyjmowac " jak leci" to jego wybor i nie zamierzam prowadzic jakiejkolwiek krucjaty, bo przeciwko czemu? Kazdy czytelnik, ktory potrafi czytac ze zrozumieniem bedzie wiedzial na jakiej recenzji badz wytycznych moze polegac jezeli tylko tego potrzebuje.

      Usuń
    17. Chodziło mi o twoją zakładkę "współpraca", nie o Armaniego. A jeśli chodzi o zakładanie "obiektywności" recenzji- przecież każda to robi, tylko czasami wychodzi co innego.. :)

      Usuń
    18. no ale ja sie nie kryje z nia ,że mam taka zakładkę:)Ale wyłuszczyłam o co kaman:D
      Hehe bardzo mnie intryguja te inne rzeczy co wychodzą:0 Buziaki

      Usuń
  10. To ja też się wypowiem.Blog jest dla mnie czymś wiecej niż tylko stronką.Wszystko co w nim piszę było,jest i będzie autentyczne.Owszem podejmuje współprace,ale tylko te, które mnie interesują i szczerze,to do tej pory tylko jedna firma wymusiła na mnie dodanie notki( nie była to płatna reklama),której wcale nie chciałam dodawać...tej współpracy żałuję..Zawsze staram się pisać szczerze,po raczej nieprzychylnej opinii pewnego eliksiru pod oczy,straciłam możliwość współpracy,ale wiedziałam,że tak będzie( podpadłam),jednak nikomu oczu nie chcę mydlić.Wiele razy odmówiłam współpracy, mam swój rozum i wiem,że co za dużo,to nie zdrowo.Współpraca nie jest zła,pod warunkiem,że umiemy walczyć o siebie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. otóz to Basiu, otóz to:)

      Usuń
    2. Basiu podpisuję się pod twymi słowami, zresztą miałyśmy kiedyś już okazję rozmawiać na ten temat :)

      Usuń
    3. Eliksir pod oczu, to na bęk Synesis. :D

      Usuń
  11. Dobrze, że o tym piszesz. "Reklama blogowa" i zachwyt produktami są teraz na porządku dziennym i na wielu działają skutecznie. Dobrze, że ja piszę o Chinach to nie mam takich rozterek jak blogowiczki kosmetyczne;) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no i masz nowatorskie swoje własne tematy, prze nikogo nie podsuwane, patrze na zagraniczne blogi i tam nie widze takiej ustawności, chyba że wybieram akurat te co mnie ciekawia i nie widze tych rzeczy.

      Usuń
  12. Coś w tym jest, o czym piszesz. Jak zaczęłam uważniej śledzić poczynania dziewczyn, to nie mogłam się nadziwić, że im każdy krem etc. pasuje a mi nie. Ja muszę się namęczyć, przebierać, marudzić - a na nie wszystko działa. W pewnym momencie myślałam, że ze mną coś jest nie tak i wymyślam, ale potem... No cóż... Poniekąd im się nie dziwię i nawet przez myśl nie przychodzi mi je ganić.
    Nie mam nic przeciwko różnym formom współpracy, bo to poniekąd nagroda za pracę jaką wkłada się w tworzenie swojego bloga. Ale najważniejsze, żeby to były jednak obiektywne opinie, bo inaczej podważa to nasze wzajemne zaufanie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uwazasz ,że to forma nagrody? docenienia? Bo ja czytajac już watpie, raczej nagiecia sie..

      Usuń
    2. W sumie nie zastanowiłam się głębiej pisząc to- aż się zaczerwieniłam hehe. Właściwie w dzisiejszych czasach nie ma nic za darmo. A danie przez firmy komuś czegoś do przetestowania na pewno nie będzie służyć jako pochwała za rzetelne opinie i ciężką pracę.
      W sumie fajnie, że chwyciłaś mnie za słówko, bo niestety zdarza mi się wierzyć, że czasami pewne zachowania są bezinteresowne. Jednak gospodarka to nie sfera bezinteresowności.

      Usuń
    3. n nie sfera bezinteresownosci ale jesli ktos sie za taka ideą ukrywa zaprzeczajac?
      Poza tym to nic wspólnego z pasja nie ma:D

      Usuń
    4. Na szczęście kłamstwo ma krótkie nogi :D
      Poza tym ktoś kto jest dzisiaj poczytnym blogerem dostającym paczuchy, jutro może nim nie być.
      Ale koniec mojego mędrkowania;)

      Usuń
  13. zgadzam się z Tobą - mnie też szlag trafia, zwłaszcza, kiedy kupiłam /co mi się kiedyś zdarzyło/ produkt zachwalany na wszystkich możliwych blogach, a on okazał się naprawdę kompletnym niewypałem. i teraz nasuwa się pytanie, z automatu niejako, czy te recenzje były uczciwe, czy to ja jestem felerna ;)
    poza tym , ostatnio przestałam obserwować /czego nigdy do tej pory nie robiłam/ jedną blogerkę ponieważ jedyne co działo się na jej blogu, to nowe paczki i współprace - zero recenzji, czy czegokolwiek. taka osoba traci dla mnie wiarygodność i mam wrażenie, że jej blog istnieje jedynie po to, by dostawać paczki.

    OdpowiedzUsuń
  14. nie wiem jak powinno byc i zawsze bedziemy cos komus mialy za zle - zawsze cos bedzie irytowalo i denerwowalo. Sa blogi na ktore nie chce mi sie wchodzic bo w dupie mam notki o nowych paczuszkach, nowych wspolprackach, panu listonoszku itp.
    Niech kazdy pisze co chce i jak chce, ale na litosc Bogow to, co przytoczylam powyzej - nie jest irytujace?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no dokładnie:)ja nie mam za złe tylko to sie jakies chore robi:)
      To takie blogo-reklamy niemal jak praca I ok ale niech z góry to określą, może będzie łatwiej?:D
      To wielka machina i firmy to wiedza, a płatności łatwe:)

      Usuń
    2. płatności? przeciez polska blogosfera nie dziala jak ta za granica , o ile wiem tam dziewczyny dostaja kase za artykuly sponsorowane, a u nas dostaja lakiery, spreje do gardla i inne takie.

      Usuń
    3. i za to pieja jak te kury na dachu:( za spray do gardła????Przepraszam, jesli kogos urażę ale to jest choreeee

      Usuń
    4. podpisuję się pod tym co Agata napisała - również mam w doopie ilość paczek w tygodniu, kurierów, itepe, gdyby mnie to interesowało, obserwowałabym Pocztę Polską

      Usuń
    5. hahah dobre:)))Chyba założe taki profil hehe.
      Teatrzyk zielona gęś przedstawia, dzisiaj w ofercie ech

      Usuń
    6. Mnie do szewskiej pasji doprowadza pięć notek w tygodniu co listonosz przyniósł. I wtedy ciekawi mnie jedna rzecz- co ta blogerka robi, że ma czas codziennie czekać na listonosza :).

      Hmm, ale od zielonych teatrzyków proszę się odstosunkować ;)

      Usuń
    7. hehe ależ ja lubie teatrzyki z tym,że z polotem a nie ze stałym repertuarem odtwórczym:)

      Usuń
  15. Nie mam bloga, więc może się nie znam, a może przeciwnie - mogę na to spojrzeć bardziej z boku. Irytuje mnie straszliwie, gdy wchodzę na moje blogspotowe konto a tam w nowych postach co drugi post o tym samym. Najbardziej irytujące były chyba te ciągłe recenzje miliarda kosmetyków z Eveline. Albo wszędzie lakiery Sensique. Blogi, które składają się z praktycznie samych współprac, są dla mnie całkowicie niewiarygodne i nieprawdziwe. Przykre to, że trzeba 'filtrować' zawartość wpisów.
    Generalnie nie chodzi o to, że jestem zazdrosna czy coś, świetnie że firmy się interesują blogerkami i zdają sobie sprawę z ich 'mocy', ale czasem zdecydowanie co za dużo to niezdrowo.

    OdpowiedzUsuń
  16. Masz w pewnym sensie rację. Ja zawsze na początku podkreślam firmie, że moja recenzja będzie pisana na podstawie moich własnych odczuć i jeżeli im się to podoba to super a jak nie to trudno. I firmy z którymi współpracuję, nie stawiały mi takich warunków, a nie daj Boże niech ktoś mi takie warunki postawi ;/ Od razu mówię NIE!

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja piszę bloga od niedawna od listopada , i nie dostałam żadnej współpracy dotąd , nie zabiegam o to w żaden sposób ,myślę , że to fajna sprawa jeśli kosmetyk jest wart uwagi a nie tylko po to by coś dostać za darmo ;/ Bardzo fajna notka . Ja na swoim blogu nie stawiam na ilość tylko na jakość , piszę o tym co naprawdę jest dla mnie ważne i interesujące , a jeśli komus się to podoba to super a jeśli nie to nie czyta i już :) A coraz więcej dziewczyn zakłada bloga tylko po to by dostawać kosmetyki za darmo ;/ pozdrawiam i obserwuję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. własnie:)To jest tak: byle by blog był i byle by cos dostac?
      pomysłowośc ludzka nie ma granic, poza tym, wypasione blogi promocjami firm to chyba mówi samemu za siebie? Ze wybiera sie wszystko jak leci byleby było.
      Tematy sa stale te same, produkty też, bo przeciez nie napisze sie o chanelu?Nie napisze o kosmetyku, które sponsorzy nie maja w swych mackach

      Usuń
  18. Ja bym chyab nie potrafila przyjac kosmetyko do testowania,w sumie nie "chyba" tylko po prostu ni epotrafie!Kupowanie sprawia mi czysta przyjemnosc,to ze jak odloze sobie troszczke to moge sobie lupic cos drozszego i sprawia mi ta wielka przyjemnosc,tu sobei odmowie tego tam sobie odmowie tego i w koncu kupie sobie to na co mam ochote,a pozatym tak jak powiedzialam samo kupowanie sprawia mi wielka przyjemnosc,z kazdego lakiru,blyszczyka czy podkladu ciesze sie jak glupie dziecko i potrfaie chodzic kolo tego kosmetyku non stop prze pare dni i go ogladac::Takie jest moje zdanie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Heh, widze ze u kolezanki tez wystepuja takie objawy, jak i u mnie :D

      Usuń
    2. Gosiu,czy to juz choroba?? :DDD

      Usuń
  19. Ja po kredkach Astora dostalam uczulenia na wspolprace. Slabo mi sie robi na wysyp postow o tej samej tematyce. Nikomu ich nie bronie ale ogolnie posty/blogi "wspolpracowe" omijam, bo ani mnie te produkty nie interesuja ani nie sa u mnie dostepne ani watre tego, zebym je z pl sciagala :]

    OdpowiedzUsuń
  20. niestety się muszę zgodzić.. piszę niestety, bo uwielbiam tę naszą blogsferę, a ostatnio dziwne rzeczy się tu wyrabiają i szczerze mówiąc współczuję trochę 'zwykłym' czytelniczkom, że muszą być tego świadkiem.. czasem mam wrażenie, że coraz mniej w tym zabawy, a coraz więcej rywalizacji kto ma więcej.. oczywiście nie wrzucam wszystkich do jednego wora, bo sama zaglądam na blogi, które jakieś współprace mają, ale są to osoby, którym ufam.. generalnie jednak męczy mnie czytanie ciągle tego samego.. firmy, jeśli współpracować chcą, niech wysyłają zróżnicowane produkty do testów, a nie pierdyliard tych samych zestawów do wszystkich.. a potem wieje nudą i odechciewa się czytać i tym bardziej komentować czy wdawać się w dyskusje.. bo ileż można gadać o tym samym..

    sama współpracy żadnej nie mam i nie chcę.. no chyba, że sam Dżiordżio by mi przywiózł jakieś rarytaski :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Racja, Marti. Podpisuję się pod Twoimi słowami czterema łapkami.

      Co do samego faktu współprac, to ja właśnie sama zabiegam o współpracę. A co! Robię to dlatego, że jeśli już mam ochotę na jakiś kosmetyk konkretny, a dana firma nie jest dobrze dostępna to piszę do nich, a przy okazji zamawiam coś online w ich sklepie. Chyba, że dana firma sama pozwoli mi wybrać kosmetyki jakie chcę.
      I zawsze to ja pytam jakie uwagi ma dany producent co do recenzji(czas, obszerność), a ja mam prawo ich nie zaakceptować i zrezygnować z współpracy.

      Usuń
    2. Jat też czekam na kontakt od MAC badz Giorgio i się doczekać nie mogę kurcze :/

      Usuń
  21. Zauważyłam po sobie, że kiedy następuje wysyp wpisów na temat danego kosmetyku, to czytam pierwsze dwa-trzy posty, a potem już tylko te, których autorki cenię najbardziej, bo mam przesyt. Posty o paczuszkach i listonoszach zazwyczaj tylko przeglądam, albo w ogóle ignoruję, bo dowiem się z nich co najwyżej jak zapakować paczkę by zawartość się nie zniszczyła.

    Tak rozważając hipotetycznie, bo nikt mi współpracy nie zaproponował i raczej się nie zanosi, to nie rozumiem podejmowania wspólpracy gdy:
    - firma stawia nam warunki (tylko pozytywna recenzja, nie wolno porównywać etc.)
    - nie można wybrać kosmetyków, które się dostaje do testów
    Ale jeśli ktoś ma ochotę, to droga wolna.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no to jest waśnie chore:( Bo tu nie ma że dana osoba opisuje kosmetyk, który teoretycznie jest dobrany pod nią, bo z tym ma problem, czy tego posuzkuje tylko jak leci:) Więc cóz daje to osobom czytającym? Nic, stek peanów.
      @Marti a co do Giorgia fiu fiu ja też ulegnę, juz ulegam ale bez gaży hehe

      Usuń
    2. no bo my tak go wielbimy, że za friko chwalimy :D

      Usuń
    3. tak z wielkiej miłości :D

      Usuń
  22. A co gdyby ta współpraca, jak napisała Marti, została zaproponowana przez marki wysokopółkowe, do których każdy się "ślini"? Nie przesadzajmy też w drugą stronę. Taka jest nasza rzeczywistośc, takie są polskie kosmetyki (bez rewelacji) i dlatego dziewczyny piszą o tym co jest dostępne dla przeciętnego odbiorcy. Zwróccie uwagę, że blogsfera to w 70-80% bloggierki niepracujące jeszcze, to jak mają sobie pozwolic na drogie kosmetyki. A to Polska właśnie dziewczęta... Współpracuje się z tymi firmami, którym zależy na takiej reklamie. Mac czy Chanel nie musi o to zabiegac.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Krzyklo źle zrozumiałas moje intencje, nie chodiz mi o wysokopołkowce, chodzi o zjawisko, ktore widac golym okiem i przez to ubożeje tematyka blogosfery, sa to tematy sztuczne i watpie na ile prawdziwe w sensie przydatności.
      A o Giorgio to była wstawka na wesoło:)
      Ja wiem,że blogerki niepracujące,i takie wspólprace sa dla nich ostoją ale ale róznie sie widac do nich podchodzi,zreszta to dla mnie juz inny temat. Znam takie co nie pracuja i sie cenia. Mysle ze to kwestia charakteru. A co powiesz na krążące opinie o blogerkach, ktore po to zakladaja blog by sie dobrze ubrac i korzystac z darmochy??
      Pewnie jej zycie i jej wybór...Nie mnie oceniac ale chyba moge napisac to co mnie drażni.
      Co do reklamy mam inne podejscie, Mac ostatnio ma kampanie w Polsce i rozdawał kosmetyki też:D

      Usuń
  23. Ja w sumie muszę się tutaj zgodzić z chyba Shopaholic to napisała, że jeśli chodzi o kosmetyki, testy, a później wysyp postów o jednym i tym samym nie jest to do końca wina blogerek. Godząc się na współpracę nie wiemy ile dziewczyn i co dostanie, dopiero po jakimś czasie widzimy skalę zjawiska :) Więc co zrobić? Zrezygnować szczytnie ze współpracy na rzecz nie pisania 50 notki o tym samym?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na to pytanie każdy sam musi sobie odpowiedzieć.
      Czasem mozna to przewidzieć.Widzac skalę zjawiska ja zrezygnowałam.Mi to nie odpowiada,ale każdy ustala swoje priorytety.
      A kwestia firm proponujacych to tez temat morze...

      Usuń
  24. Moim zdaniem ta notka to niepotrzebne bicie piany. Nie widzę absolutnie nic złego we współpracach pomiędzy blogerkami i firmami kosmetycznymi, niezależnie od celu, dla jakiego taka współpraca została podjęta. Jeśli ktoś chce pisać porządne recenzje - proszę bardzo. Jeśli chce tylko wzbogacić swoją kosmetyczkę o parę nowych produktów - ok. Mnie interesuje jakość mojego bloga i choćby dlatego tęgie rozkminy na temat bliżej nieokreślonych "zjawisk w blogosferze" uważam za chybione. Z blogami jest jak z książkami - można wybrać te ambitne, można się też lubować w średniakach. Znajdą się amatorzy i jednego i drugiego i jest to zupełnie naturalne.

    Krucjata etyczna pod hasłem oczyszczenia blogosfery z materialistek i nieuczciwych współprac trochę mnie śmieszy. Co komu do tego, jakimi pobudkami kierują się dziewczyny zamieszczające recenzje? Jeśli produkt jest fajnie opisany, to w nosie mam fakt, czy został kupiony/pożyczony/podarowany czy udostępniony w ramach współpracy. Rety, ile można awanturować się o to samo?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. fajny wpis:)
      Tylko ja nie chce bic sztucznie piany tylko pisze to co mam przed oczami teraz tej chwili:)
      Porównanie z ksiązkami rewelacyjne:)Tylko nie wiem czy zawuazylas ze nie ma niekiedy jakich ksiazek wybrac 3/4 ksiazek to same tematy wiec? I jak mowie odbieram je jako sztuczne, moja opinia.
      Nie mam zadnych zaklozen krucjaty etycznej hehe Ty bedziesz tak pisac bo uczestniczysz w tym na dobre. I chwala Ci za to , rob co uwazasz za sluszne:)
      Z tym,ze wiekszosc recenzji jest wcale nierzetelnych i nieadekwatnych rozumiesz?:)

      Ale w ogole super wypowiedz:)

      Usuń
    2. I nikt sie nie awanturuje:) Rozmawiamy :)
      Uboga robi sie ta nasza biblioteka i to mnie boli.Obskubana z pasji i tylee

      Usuń
    3. Właśnie sobie pomyślałam, że skoro biblioteka jest uboga, to tym bardziej warto dołożyć starań do pisania własnej książki :)

      Przeglądam zawartość mojego blogrolla codziennie i muszę przyznać, że blogi, które tam umieściłam są fantastyczne. Reszta niewiele mnie interesuje, a jeśli znajdę w sieci ciekawy blog, zaraz dodaję go do mojej listy. W ten sposób tworzę własną, mocno subiektywną ale zarazem wysoką jakościowo bibliotekę :)

      Usuń
    4. Niecierpku zgadzam się!

      4premiere nie bądz taka czepialska :) już jakiś post był u Ciebie na ten temat i całkiem nie dawno ile można wałkować te same tematy?

      Usuń
    5. Niecierpku nareszcie rozsądny i wyważony głos w tej wymianie zdań.

      Usuń
    6. oj kochane nie musicie do mnie wchodzi i czytac:)Biblioteka w blogosferze jest duza i obszerna i pelna tych samych ksiazek:)

      Usuń
  25. Hehe ale burzę rozpętałaś, brawo!:)

    Ja osobiście nie chcę się spowiadać, czy wybielac, ale nie prowadzę bloga dla nawiązywania współprac. Jeszcze żadnej takowej nie prowadziłam:) Mam tyyyle kosmetyków sprawdzonych przez dobrych parę lat istnienia, że mam o czym pisać:) Poza tym nie wiem, czy za chwilkę, za momencik, nie nastąpi w moim życiu zmaiana i już nie będę miała tyle czasu na bloga jak dotychczas. Co nie znaczy, że z niego zrezygnuje! Blogowanie i Wy Dziewuchy bardzo mi pomogłyście oderwać się od problemów, ale nie o tym...

    A jak widzę drugą, trzecią, pierdziesiątą notkę na ten sam temat u pierdziesiątej blogerki to wogóle tam nie wchodzę i tyle:) Osobiście nigdy bym się nie zgodziła na testowanie kremu na rozstępy poporodowe (bo porodu nie było:)), czy na zmarszczki 50+.
    Na mnie te triki szeptanego marketingu, czy jak to nazywają "Współprac kontrolowanych" nie działają, jeżeli dany produkt wogóle mnie nie interesuje to o nim po prostu nie czytam. Ale owszem, zdarzają się ciekawe produkty w ramach współprac o których chętnie czytam i z wypiekami przeglądam zdjęcia swatchy itp.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Brawo Illusive:) Swietnie ujęas - kontrolowane współprace!!! Toz to świadoma śmierc dla bloga i prawdziwej pasji!!!

      Usuń
  26. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  27. Myślę, że masz sporo racji. Wiele dziewczyn prowadzi blogi nie z pasji, ale z chęci uzyskania materialnych profitów (co moim zdaniem nie jest złe, ale jeśli to jedyny cel to raczej smutne). Czasem zwłaszcza na blogach bardzo młodych dziewczyn wyczuwam chęć stania sie "cybercelebrytkami". I tu zastanawiam się czym jest dla mnie blog? Tęskontą za dziennikarstwem, dzieleniem się pasją i radością...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. masz racje, pseudocelebrytkami, jesli to jedyny cel a robi sie to coraz bardziej rozpwszechnione to bardzo smutne i wlasnie na to chcialam zwrócic uwagę:(
      Moze jednak jets to misja i krucjata estetyczna,jak zwał tak zwał.

      Usuń
  28. Oczywiście, że coś w tym jest, ale nie przesadzałabym w drugą stronę. Ja zawsze twierdzę, że nie ma nic złego we współpracach - do czasu... Bo ja też nie lubię blogów, gdzie każda notatka jest ''sponsorowana'', gdzie osoba nic nie kupiła za swoje, bo to chyba znaczy, że jednak nie ma świra kosmetycznego, nie interesują ją różne nowości, a zajmuje się tylko recenzowaniem tego co jej przyślą. Dla mnie blog to zabawa, ale też pewnego rodzaju ''praca'', bo trzeba temu poświęcić czas, dopieścić, żeby miało ręce i nogi...

    Podejmuje współprace, ale chyba w dosyć rozsądny sposób. Nie dam się ''zasypać'' kosmetykami, żeby nie było miejsca na moje wpisy ;) Niektóre dziewczyny przesadzają, ale nic mi do tego. Można te blogi omijać i tyle.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no własnie rozsądek:) Tu tego nie ma

      Usuń
  29. Ja uważam , że nie ma nic złego we współpracy. Ale koleżanka ma rację na wielu blogach są recenzje tych samych kosmetyków, tych samych marek i nie wiem czy to do końca jest wiarygodne ...
    Zapraszam do siebie na recenzje moich perełek jakich uzywa , jakie odkrywam :)
    http://apetycznapannapati.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  30. prooszę o pomoc :)

    http://shinybox.pl/?ref=c56df68

    OdpowiedzUsuń

Będzie mi niezmiernie miło jak się wypowiesz, ujawnisz i napiszesz mi co myślisz:)Wszystkie komentarze, dygresje czytam i staram się na nie odpowiadać.
Proszę nie zamieszczać spamu ani kryptoreklamy.

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Blog template designed by SandDBlast