piątek, 13 stycznia 2012

Mandragore Annick Goutal - moje nowe odkrycie perfumeryjne

Nie jestem podatna na nowości perfumeryjne, ani ani troszkę.
Jestem stała jeśli chodzi o zapachy i bardzo rzadko coś nowego znajduję , mimo,że z racji swojej pracy stale jestem na porządku dziennym z nowościami, hitami itd.
Wręcz przeciwnie jestem mega wybredna:)
Mój gust jest prozaiczny, może nie pospolity ale uwielbiam lekkie tzn świeże, eteryczne zapachy, mające to coś, ale w gamie owocowo-kwiatowej. Bardzo męczą mnie mocne zapachy, wręcz "umieram " jak czuję koło mnie "Opium" YSL, "Jungle"Kenzo czy "Angel" Mugler'a bleee, szanuję kogoś gust ale nienawidzę jak ktoś jest zlany od stóp do głowy takim kadzidłem.Przecież to mozna dorobić się migreny:D
Ledwo znoszę nowy zapach Tom Ford'a "Black orchid" mimo,że to kwintesencja smaku i niezwykły urok niebanalnych perfum o orientalnej, męskiej nucie.
No ale do rzeczy: moim najnowszym, zagraniczny odkryciem jest  edp "Mandragore" Annick Goutal.
Annick Goutal to francuska sztukmistrzyni w dziedzinie zapachów, firma ciągle dąży do doskonałości, szuka perfum idealnych, korzysta z naturalnych, najrzadszych esencji kwiatowo-owocowych.

Annick Goutal zmarła w 1999 r, schedę perfumeryjną przejęła jej córka Camilla.Ich perfumy noszą znane nazwiska celebrytów od Madonny , Andie Mac Dowell, po , Cameron Diaz, Céline Dion,  Tom Cruise, Rosanna Arquette, Melanie Griffith, Drew Barrymore…

"Mandragore" to zapach cierpki ale mega wibrujący i świeży. Stworzony z myślą o nadludzkich mozliwościach roślin, bowiem korzeń mandragory  uważano za niezywkły lek na wszystkie dolegliwości( kto oglądał Harry Pottera wie o czym mówię, krzyk Mandragory mógł pozbawić słuchu, a korzeń przypominał postać ludźką).
Przypomina mi moją cudną Pamplelune z serii Aqua Allegorii Guerlain, swoją czystością, zmysłowścią mandarynki i tym wabikiem, który nie da się opisać.Takie mega pobudzenie na łonie natury.
Nuta główna to pieprz, bergamotka, mięta, Labdanum, imbir i sproszkowana mandragora ( okazało się,w toku badań ,iż mandragora sama w sobie nie ma zapachu dodano więc ja jako to coś, zapewniające niezwykłą siłę perfum).
100 ml tego kunsztownego zapachu kosztuje 415 zł, dostępne zagranica w najlepszych elitarnych doma handlowych Selfridge, Harrods zaś  w Polsce  tylko w perfumeriach Quality.
Jesli ktoś chce zapoznać sie dokladniej z tym co oeferuje Annick Goutal zapraszam na jej stronę bądź na http://www.missala.pl/ skąd czerpalam wiadomości.
Ja dostałam moje 10 ml perfumy z paczuszki z Beauty Boxa:) cudowny prezent mi sprawili!!!



Ze strony missala.pl tak wygląda cały 100 ml falkon:)

10 komentarzy:

  1. Ja ostatnio zarzuciłam perfumeryjną pasję choć nie do końca. Na tej nieszczęsnej wyprzedaży w M. :-) kupiłam zapach, który ostatnio mnie urzekł czyli Ange ou Demon Givenchy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. generalnie moj komentarz nie jesyt odpowiedza na komentarz krzykli, jednak po 20 razach odswiezania Twojego bloga nie wyskoczylo mi okienki do skomentowania ;/ ehh ....ciagle teraz mam problem z tym...tak wiec komentuje tutaj ;)) bardzo zaciekawilas mnei tymi perfumami:)

      Usuń
  2. Twój post naprawdę zachęca do powąchania tych perfum :)
    Mnie przyciągnęła przede wszystkim sama ich nazwa, ostatnio dość dużo czytałam o Mandagorze.
    I mimo, że jestem zwolenniczką Angela, którego Ty nienawidzisz (:P) to z chęcią przetestowałabym zapach o którym piszesz.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ojjj ty jak zwykle potrafisz kusić :) buteleczka wygląda prześlicznie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nazwa perfum i Twój opis sprawił, że mam ochotę je powąchać. Jakby były jakieś magiczne. Też lubię raczej świeże zapachy, a z tych duszących jedynie akceptuje Kenzo Jungle, chociaż bywają dni że mam po nich okrutną migrenę. ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. fajniutki flakonik :) ja ostatnio zajazdowałam się na Oh Lolę :D

    OdpowiedzUsuń
  6. @krzyklo ja lubie Ange ou Demon ale w wwersji le secret:)

    @monica mi też cos słabo dzialaja te odpowiedzi:D
    @Mallene no ja nie cierpie Angel'a ale Alien to juz cosik, na niektorych Angel tak pachnie ze cudo ale na innych ble, nie moje nuty:)
    @Lynko, Wyznania śliczne sa.
    @Dusiołku Ja z Kenzo sie duszę.Wiesz ja sie nawącham tyle
    @Marti kocham Oh Lolę:)

    OdpowiedzUsuń
  7. O Le secret mi chodziło. Nawet nie wiedziałam, ze jest jakaś inna wersja bez sekretu ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. @Krzyklo dostałaś maila?:) Tak sa jeszcze tradycyjne edp Ange ou Demon i edt , którą wycofali i Ange od Demon le secret i elixir:)

    OdpowiedzUsuń

Będzie mi niezmiernie miło jak się wypowiesz, ujawnisz i napiszesz mi co myślisz:)Wszystkie komentarze, dygresje czytam i staram się na nie odpowiadać.
Proszę nie zamieszczać spamu ani kryptoreklamy.

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Blog template designed by SandDBlast