Inspiracje na jesień - Illuminator Anastasia Beverly Hills oraz Givenchy Teint couture balm
Dzisiaj choć trochę o moich nowych inpsiracjach na nowy sezon, wiadomo,że nowy sezon łączy się z nowym lookiem i nowymi cacuszkami z makijażowych pokazów.
Jako,że nadal nieustannie jestem uzależniona od kolorówki to nie byłabym sobą nie kupując co jakiś czas, mimo bogatej kolekcji, nowości w tym m.in podkładu i rozświetlacza.
Dziś zatem będzie mowa o moich nowym rozświetlaczu od Anastasia Beverly Hills - który notabene chodził za mną od dawna - oraz o nowych wynalazkach od Givenchy.
Rozświetlacz Anastasia Beverly Hills o wdzięcznej nazwie Illuminator kupiony przeze mnie w odcieniu; So hollywood jest cudownym bardzo lekkim w teksturze,mega rozświetlaczem, który daje niesamowity efekt rozświetlonej, lśniącej skóry. Odbicie światła przypomina mi nieco Chanelowski highlighter ale w przypadku ABH tu możemy spotkać się z konkretniejszym i bardziej widocznym efektem, co daje mega wymierne efekty przy sesjach fotograficznych i w sztucznym świetle.
Kolor So Hollywood to złoty beż z wyraźnym efektem odbicia światła, sama konsystencja jest miękka, bardzo łatwa w aplikacji, dobrze przyczepna do skóry ( co w przypadku Chanelowskiej kamelii było nieco trudniejsze) i niebywale plastyczna.Idealnie stapia się ze skórą i nawet jako cień sprawdził sie znakomicie. To jest efekt światła ale bez brokatu - i to idealnie do mnie przemawia.
![]() |
w swietle dziennym |
Gdyby nie to,że mam w zanadrzu bardzo dużo highlighterów to na bank nabyłabym jeszcze ze 2 odcienie w tym ten brzoskwiniowy Peach Nectar.
![]() |
w swietle sztucznym |
Gramatura produktu to 9 gram, a sam print jest przepiękny i w niczym nieustępuje luksusowym marką dobrze nam znanym z perfumerii.
Osobiście myślę,że ABH zaczyna pretendować do miana guru makijażowych i pewne jej produkty zrewolucjonizują, bądź już to zrobiły, świat makijażu.
Nie jest to co prawda Charlotte Tilbury, która za wszelką cene chce być dobra we wszystkich produktach kosmetycznych i szumne wow przebija się przy lansowaniu wszystkich jej produktów właśnie z jej ust, zapewniając klienta,że to jest najlepszy produkt jaki świat widział, tworząc iluzję magii - nie to nie ten rodzaj szumu medialnego towarzyszy Anastaia Beverly Hills - nie ten rodzaj sztuczności, jej produktu mówią same za siebie i można to jasno, rzeczowo sprawdzić.
Przypatrując sie co robi ABH jestem z nią całym sercem i myślę,że jest to marka warta zainteresowania nietylko ze względu na jeden produkt ale na całokształt oferty. Słowem ja jestem osobiście pełna uznania dla jej pracy i wkładu w kolorówkę.
Drugą inspiracją na salonach kosmetycznych jest dla mnie nowy podkład Givenchy Teint couture balm z technologią rozmycia niedoskonałości, linii i wszystkich mankamentów z których nie jesteśmy zadowolone i chcemy jasno ukryć. Sama formuła jest niesamowicie kremowa ale i lekka, tworząc iluzję drugiej skóry, a co ciekawe z tym podkładem można osiągnąć niesamowite krycie - czyli to co lubię najbardziej - modulowane krycie od lekkiego po konkretniejsze, nie tracąc przy tym nic z naturalności.
To samo intrygujące zjawisko dotyczy korektora, przypominającego dwukolorową gumkę Givenchy teint couture concealer.
Więcej o nich na dniach!!!
A jakie Wy macie odkrycia jesienne?:)
Też jestem pod wrażeniem tego rozswietlacza. Przepiękny ale mój odcień to Riviera :)
OdpowiedzUsuńwidzialam na Insta:) Piekny prezent
UsuńNo,ChT ma gadane:)Ale tez patrząc na ABH na IG,to jakoś do mnie nie przemawia:za bardzo to wszystko takie przerysowane:takie hoolywodzkie:)
OdpowiedzUsuńTen Givenchy juz dawno mi wpadł w oko ale nie miałam okazji testować:)
Ja juz nie moge sluchac tych jej rewelacji wszystko jest Magiczne:) taaaa, niech bedzie, ma kilka dobrych produktow ale zdublowanych:) a szum jest olbrzymi tutaj. Anastasia pewnie i jest przerysowana bo swiat Ameryki taki jest, ale produkty same w sobie sie bronia i ich zastosowanie tez:)
UsuńA kto to jest ta Anstasia w ogóle?
UsuńWygląda bardzo ładnie :)
OdpowiedzUsuń