AA Skinfuture krem odżywczy i serum przeciwzmarszczkowy pod oczy - krem po polsku:)
Dzisiaj będzie po polsku:) A dokładnie i pewnej marce z Polski i ich produktach.
AA Cosmetics to marka na wskroś polska, stale się rozwijająca, mająca pod uwagą nowe technologie i cenne składniki.
Linia AA Prestige jest jej ekskluzywną odpowiedzią na potrzeby nawet wymagającej klienteli.Marka w ogóle produkuje dla osób o dużej wrażliwości skóry, dla skór atopowych i nadwrazliwych.Każdy produkt jest testowany przynajmniej na 30 osobach, kosmetyki nie zawierają barwników ani alergenów czy parabenów.
Miałam przyjemność i mam nadal korzystać z dobrodziejstw marki w tym nowości z linii AA skinfuture tzw. globalny system przeciwstarzeniowy, linia powstała w trosce o skórę w przyszłości, wiadomo prewencja czyni cuda:)
W moje rączki wpadł krem pod oczy AA Skinfuture odżywczy krem pod oczy i jednocześnie serum przeciwzmarszczkowe 2 w 1.
Linia ta bogata w multiskładniki, działa na skórę rewitalizująco, wygładzająco, koi i nawilza. Producent zapewnia wszechstronna, kofortową regenerację skóry.
Nowoczesna formuła 2 w 1 ółaczy skuteczność skoncentrowanego serum i kremu. Zawiera kompleks Eyeliss pobudzający mikrokrążenie, rozjaśnia cienie pod oczami oraz wpływa pozytywnie na oznaki zmęczenia.
Wygładza drobne zmarszczki , przywraca skórze gładkość.
Pojemność 15 ml, łatwa aplikacja z tubki, bardzo poręcznej i do przechowywania nawet w torebce:)
Moje spostrzeżenia:
- świetna konsystencja, koloru białego, w zasadzie coś pomiędzy kremo-żelem ale bardziej w kierunku kremu, szybko sie wchłania i daje takie super ukojenie
- czuć od razu komfort i takie odświeżenie skóry, co wpływa na bank na zwiększenie poziomu nawilżenia
- świetny zarówno na noc jak i na dzień, daje efekt lekkiego rozświetlenia, co prawda większe cienie u mnie nie widnieją, więc ciężko ocenić mi jego skuteczność przy dużych zasinieniach, ale generalnie widać blask skóry, taki efekt zdrowej skóry
- stosowałam na zmianę z kremem z LP, więc obydwa jakby wspomagały swoje właściwości, nie mogę więc ocenić ewidentnie spłycenia zmarszczek po tym preparacie, poza tym używam też silniejszych kremów więc tutaj działanie przeciwzmarszczkowe jest jakby niemożliwe do oceny ale krem daje niejako swoj wkład nawet poprzez redukcję zmarszczek z odwodnienia
- czułam wyraźnie wzrost nawilżenia, nie daje mi takiej strasznej tłustej powłoki, której niecierpię:/
Podsumowując?
Super alternatywa dla każdego wieku , odświeża, nawilża i zapobiega cieniom i zmarszczkom.
Skład jest ciekawy, zawiera substancje natłuszczające np cetyl ricinoleate, butyrospermum parkii ( czyli masło shea)olejek jojoby, ekstrakt z ziaren owsa działająć przeciw utracie jędroności , ma tez pantthenol, oraz wyciag z dyni działający mega naprawczo na skórę i łączący kwas linolowy co sprzyja jędrności i gładkości skóry.
Zawiera dipeptyd i tetrapeptydy co warunkuje niesamowitym nawilżeniem, gładkość i zapobieganiu cieniom i obrzękom tym bardziej ,że dodatkowo uzupełniony jest o hesperydynę.
Zawiera parafinę.
A tak przy okazji to polecam niezawodne maseczki w saszetkach z AA Prestige - super ukojenie dla skóry, dla każdego wieku i skóry:)

AA Cosmetics to marka na wskroś polska, stale się rozwijająca, mająca pod uwagą nowe technologie i cenne składniki.
Linia AA Prestige jest jej ekskluzywną odpowiedzią na potrzeby nawet wymagającej klienteli.Marka w ogóle produkuje dla osób o dużej wrażliwości skóry, dla skór atopowych i nadwrazliwych.Każdy produkt jest testowany przynajmniej na 30 osobach, kosmetyki nie zawierają barwników ani alergenów czy parabenów.
Miałam przyjemność i mam nadal korzystać z dobrodziejstw marki w tym nowości z linii AA skinfuture tzw. globalny system przeciwstarzeniowy, linia powstała w trosce o skórę w przyszłości, wiadomo prewencja czyni cuda:)
W moje rączki wpadł krem pod oczy AA Skinfuture odżywczy krem pod oczy i jednocześnie serum przeciwzmarszczkowe 2 w 1.
Linia ta bogata w multiskładniki, działa na skórę rewitalizująco, wygładzająco, koi i nawilza. Producent zapewnia wszechstronna, kofortową regenerację skóry.
Nowoczesna formuła 2 w 1 ółaczy skuteczność skoncentrowanego serum i kremu. Zawiera kompleks Eyeliss pobudzający mikrokrążenie, rozjaśnia cienie pod oczami oraz wpływa pozytywnie na oznaki zmęczenia.
Wygładza drobne zmarszczki , przywraca skórze gładkość.
Pojemność 15 ml, łatwa aplikacja z tubki, bardzo poręcznej i do przechowywania nawet w torebce:)
Moje spostrzeżenia:
- świetna konsystencja, koloru białego, w zasadzie coś pomiędzy kremo-żelem ale bardziej w kierunku kremu, szybko sie wchłania i daje takie super ukojenie
- czuć od razu komfort i takie odświeżenie skóry, co wpływa na bank na zwiększenie poziomu nawilżenia
- świetny zarówno na noc jak i na dzień, daje efekt lekkiego rozświetlenia, co prawda większe cienie u mnie nie widnieją, więc ciężko ocenić mi jego skuteczność przy dużych zasinieniach, ale generalnie widać blask skóry, taki efekt zdrowej skóry
- stosowałam na zmianę z kremem z LP, więc obydwa jakby wspomagały swoje właściwości, nie mogę więc ocenić ewidentnie spłycenia zmarszczek po tym preparacie, poza tym używam też silniejszych kremów więc tutaj działanie przeciwzmarszczkowe jest jakby niemożliwe do oceny ale krem daje niejako swoj wkład nawet poprzez redukcję zmarszczek z odwodnienia
- czułam wyraźnie wzrost nawilżenia, nie daje mi takiej strasznej tłustej powłoki, której niecierpię:/
Podsumowując?
Super alternatywa dla każdego wieku , odświeża, nawilża i zapobiega cieniom i zmarszczkom.
Skład jest ciekawy, zawiera substancje natłuszczające np cetyl ricinoleate, butyrospermum parkii ( czyli masło shea)olejek jojoby, ekstrakt z ziaren owsa działająć przeciw utracie jędroności , ma tez pantthenol, oraz wyciag z dyni działający mega naprawczo na skórę i łączący kwas linolowy co sprzyja jędrności i gładkości skóry.
Zawiera dipeptyd i tetrapeptydy co warunkuje niesamowitym nawilżeniem, gładkość i zapobieganiu cieniom i obrzękom tym bardziej ,że dodatkowo uzupełniony jest o hesperydynę.
Zawiera parafinę.
A tak przy okazji to polecam niezawodne maseczki w saszetkach z AA Prestige - super ukojenie dla skóry, dla każdego wieku i skóry:)

Moja mama używała tego kremu, ale niestety dostała po nim uczulenie ;/
OdpowiedzUsuńObserwuję Twojego bloga, a w wolnej chwili zapraszam do siebie ;)
Pozdrawiam ;)
Anetine a co dokladnie miało miejsce? A co wczesniej uzywała? Ja Ciebie tez pozdrawiam i milego dzionka!!
UsuńCiekawe kremidlo :) nie widzialam go w sklepach wczesniej. Ja lubie AA maja dobre jakosciowo kosmetyki. Obecnie uzywam krem nawilzajacy do cery wrazliwej i atopowej i jest to zdecydowanie moj ulubieniec :) niebawem doczeka sie recenzji na moim blogu :)
OdpowiedzUsuńchetnie poczytam:) Generalnie polskie kosmetyki idą w górę jesli idzie o hierarchie i pozycjonowanie, np Eris, Dermika ma wysoką renomę np w USA, często i gęsto mi opowiadały o tym klientki.
Usuńmnie jakoś AA nie bierze ;) wolę Chanel :D hyhy
OdpowiedzUsuńNo każdy wybiera co uważa:)Wiesz każda marka ma swoje hity i buble, sama wiesz,że może zaskoczyc:P
Usuńnie no, oczywista :D nie można generalizować ;)
Usuńale i tak wolę Chanel :D
haha ale wg mnie Chanel ma słabe kremy pod oczy,mnie bynajmniej nie powaliły:P Bo do twarzy to wiadomo:)
Usuńakurat pod oczy z Chanel nic nie miałam :P haha
Usuńwolę więc EL :D
nie używam nic pod oczy, czasami kremy Ziaji :P
OdpowiedzUsuńO matko jedyna Ty mi nie pisz takich rzeczy:P
UsuńO ile kremy z podstawowej linii AA 30+ strasznie uczulały,z AA Prestige pasowała mi linia Pro-Smooth. Miałam krem na dzień i na noc ,i były fajne. Szkoda tylko, że nie mają kremu pod oczy z tej linii. Zwykle do kompletu brałam krem z innej linii, czasem nawet z Age Correktor 40+ i też uważam, że jest świetny. Ten krem, który prezentujesz to chyba nowość, bo w sklepie go nie widziałam:)
OdpowiedzUsuńTak AA Prestige ma bardziej wyselekcjonowane składy, pro-smoot swietnie sie sprzedawała i faktycznie dużo klientek ją chwaliło. Również Golden Age jest genialną linia do skór bardzo dojrzałej.
UsuńZ tymi kremami pod oczy masz rację, nie było dobrego uzupelnienia linii.
Ten krem co prezentuje jest nowością.
Czyżby Pro-Smooth wycofali? Jak tak to szkoda. Golden Age to linia celowana w sześćdziesięciolatki, więc raczej nie skorzystam:).Teraz mam Yoskine 30+, ale nie jestem zadowolona. Do AA Prestige nie ma porównania. Dopatrzyłam, że Skin Future ma bogatą ofertę, więc muszę poprosić o próbki w osiedlowej drogerii:)
Usuńdlatego napisałam,że bardzo dojrzala skora:0 Po prostu wspominam co dobrego mówiły o nich klientki, a Pro-smooth jest nadal:)
UsuńUps, widocznie żle to odebrałam. Sorry. Ale masz racje kremy AA 60+ zawsze się dobrze sprzedawały, te prestiżowe i te z półki ekonomicznej, chociaż obie linie najtańsze nie były:) Fajnie, że Pro-smooth jest nadal:).Pozdrawiam i dzięki za informację:)
Usuńnie miałam okazji używać żadnych kremów do twarzy AA, znam firmę głównie z linii do higieny intymnej, a tu widzę,że i cudaczki pod oczka są, sprawdzę sobie :)
OdpowiedzUsuńna nawilżenie i odświeżenie oczka jak znalazł:)
UsuńCena pewnie też przyjemna:D
Usuńz tej serii używałam żelu i micelu, piękne zapachy, ale nie zauważyłam globalnego przeciwstarzenia ;) a maseczki AA zawsze mam u siebie w nadmiarze! :D
OdpowiedzUsuń