Faceci w makijażu - i nie w czerni:D
Mialam dzisiaj przedziwny dzień, zupełnie nie w moim stylu i nie moja oprawa:)
Generalnie nie jestem makijażystką i wizażystką z prawdziwego zdarzenia, czasem jest tak ,że widzę osobę i mam coś extra dla niej, jakąś super wizję jej osoby, ale czasem jest tak,że nie wiem co tej osobie pasuję.
I za cholerę nie mogę wymyśleć:)
Dzisiaj moja wyobraźnia i inwencja twórcza była wystawiona na mega próbę ... bo... malowałam facetów do pokazu mody!!!:D
Tak, tak dobrze czytacie, FACETÓW.... mamy taki układ,że często malujemy do pokazów mody, i tak było dzisiaj, dla mnie niespodziewanie i z braku rąk do malowania, postanowiłam pomóc koleżance, która fach ma w ręku.
Owszem kiedyś malowałam znajomego, który chciał się pokazać nieskazitelnie na spotkaniu z dyrektorem ( a twarz po imprezie mówiła wszystko) ale nigdy do sesji:(
Mało tego na 5 mężczyzn : 3 miało bajeczny zarost i totalnie czerwone twarze:( Załamka hehe, ale wziełam pędzle i mówię trudnooo, trza szlifować umiejetności.
No ale przy profesjonalnej pomocy mojej koleżanki, która krótko i węzłowato streściła jak i co mam zrobić by nie umazać zarostu aby ładnie i naturalnie to wyglądało u faceta, zadziałałam.
Nawet byłam z siebie dumna, choć pierwotnie okrutnie niepewna, bo Panowie modele byli bardzo sympatyczni tylko niekoniecznie subordynowani i słabo dali się dobrze ustawic do makijażu.
Gadali, machali rękami , przewracali oczami ech i tu nałóż korektor na powiekę, przypudruj nosek?:)
Jezusie ja chyba jakoś nie mam przekonania do facetów w makijażu choć w perfumeryjnych światłach wygladało to super natutalnie.
Ale facet i makijaż?
Toż oni nie są idealni?:D
Generalnie nie jestem makijażystką i wizażystką z prawdziwego zdarzenia, czasem jest tak ,że widzę osobę i mam coś extra dla niej, jakąś super wizję jej osoby, ale czasem jest tak,że nie wiem co tej osobie pasuję.
I za cholerę nie mogę wymyśleć:)
Dzisiaj moja wyobraźnia i inwencja twórcza była wystawiona na mega próbę ... bo... malowałam facetów do pokazu mody!!!:D
Tak, tak dobrze czytacie, FACETÓW.... mamy taki układ,że często malujemy do pokazów mody, i tak było dzisiaj, dla mnie niespodziewanie i z braku rąk do malowania, postanowiłam pomóc koleżance, która fach ma w ręku.
Owszem kiedyś malowałam znajomego, który chciał się pokazać nieskazitelnie na spotkaniu z dyrektorem ( a twarz po imprezie mówiła wszystko) ale nigdy do sesji:(
Mało tego na 5 mężczyzn : 3 miało bajeczny zarost i totalnie czerwone twarze:( Załamka hehe, ale wziełam pędzle i mówię trudnooo, trza szlifować umiejetności.
No ale przy profesjonalnej pomocy mojej koleżanki, która krótko i węzłowato streściła jak i co mam zrobić by nie umazać zarostu aby ładnie i naturalnie to wyglądało u faceta, zadziałałam.
Nawet byłam z siebie dumna, choć pierwotnie okrutnie niepewna, bo Panowie modele byli bardzo sympatyczni tylko niekoniecznie subordynowani i słabo dali się dobrze ustawic do makijażu.
Gadali, machali rękami , przewracali oczami ech i tu nałóż korektor na powiekę, przypudruj nosek?:)
Jezusie ja chyba jakoś nie mam przekonania do facetów w makijażu choć w perfumeryjnych światłach wygladało to super natutalnie.
Ale facet i makijaż?
Toż oni nie są idealni?:D
![]() |
ze strony alezieja.pl |
fajny post :)
OdpowiedzUsuńdzieki dzieki, sama sie później z tego smialam.
UsuńFacet i makijaż, no proszę. Ciekawe, jak Ci wyszło. ;>:D
OdpowiedzUsuńno Idalio hehe pominmy ten temat:) Nie było to mistrzowstwo ale zaakceptowano:D
Usuńoni są z Marsa ;D heh
OdpowiedzUsuńciekawy dzień, szkoda, że nie ma fotorelacji, ale cóż karmię się treścią :]
kurcze nie pomyslałam o tym,żreszta latałam z pędzlami ( słownie dwoma) i paleta pudrów wykonzceniowych hehe i wyglądałam jak obładowana i nie w głowie mi był aparat, ale pewnie by im to zainponowało bo toz to modele:)
Usuńee tam, znam takich którzy mają podkład,korektor i puder w kosmetyczce żeby maskować malinki ;) Faceci i tak są pokrzywdzeni w kulcie macho - w spódniczkach, w różowych podkoszulkach i w makijażu są wyzywani od ciot - a prawda jest taka, że to się modne teraz robi... Wolę faceta z korektorem na twarzy niż z białymi skarpetami do czarnych sandałów, albo w pięknym wyjściowym dresiku ( po domu się nie liczy) z dwoma niewidzialnymi telewizorami pod każdą pachą :)
OdpowiedzUsuńno ja takiego delikwenta tez miałam, ale nie chcialam tutaj drażyc szcegóły.
UsuńHahah z tymi telewizorami niewidzialnymi pod pachą hahah sie usmiałam, to faktycznie wole z pudrem:D
ejjj ja wiole telewizory :D ;)
Usuńno no ale zależy jakie:D Nowy odbiornik mi sie przyda hehe
Usuńhahah :D
Usuńu mnie w sephorze pracuje pan tkory ma zawsze podklad na sobie i wykonturowane policzki...
OdpowiedzUsuńno tez taki pracowal u nas, ale był innej orientacji więc traktowalysmy go jak koleżankę:)
Usuńhahah uwierz mi,że nie bylo czego uwieczniac, ot chloptasie i nieprofesjonalna wizażystka:D Kurcze gdyby to był Johny Depp to owszem owszem:D
OdpowiedzUsuńa może jakieś rady jak pomalować faceta tak na wyjście np. na jego dzień ślubu? bo na takie wyjścia to pasuje chyba jakiś puder mu zarzucić :D powiem szczerze, że nie wiedziałabym jak się za to zabrać, żeby nie zorbić mu babskiej tapety :D powiem Ci, że mega ciekawe doświadczenie ;] a co do wizji i osób też tak mam..widze jedną osobę i mam na nią milion pomysłów a widzę inną i kompletnie nie wiem co by jej pasowało ;]]]
OdpowiedzUsuńMonia a myslisz,że ja wiedzilam hehe? Toż to było na poczatku jak scena ze "Smiechu warte" ,poza tym samej mi się chciało smiac z nich, z siebie, z kontekstu hehe.
UsuńJa tego nie pojmuję:D
Kurcze ale dalas mi teraz do myslenia z tym malowaniem na slub, maluja sie?:D
chyba raczej nie al ejak ktoś ma np duże sińće albo jakieś blizny to chyba tak nie wiem :D mój chłopak np ma spore sińce pod oczami i pewnie na nasz ślub dobrz eby było jakby je trochę zniwelować, wiesz do zdjęć i w ogóle, ale ogólnie za makijażem mężczyzn to ja nie jestem..i nie mówię tu o modelach, pokazach mody, tylko o normalnym zyciu ;] myślę, że to takie aseksualne, może starodawna jestem i tradycjonalistka ale tak już mam a ogólnie ten trend metroseksualnych mężczyzn mi się nie podoba ;] facet ma być facet (tzn nie z piwkiem i pilotem przed tv, ale tez nie wymuskany jak laleczka i wyglądający lepiej ode mnie:D)
Usuńmam to samo zdanie:)
UsuńKolega z mojej byłej pracy też nakładał korektor i podkład ;) śmiesznie to czasami wyglądało jak na szyi jakieś plamy mu zostawały :)
OdpowiedzUsuńDomi ale on tak normalnie: lustereczko, korektor , podklad?Znaczy sie jak juz przywykłam ale czasem mnie chyba jakos tak wzdryga:)
UsuńCiekawe czy moj da sie pomalować:D
Źle się wyraziłam, on do pracy przychodził już wymalowany ;)
UsuńMój mąż nigdy w życiu nie dałby się wymalować, za cholerę!
mój chłopak też by się nie dał musiałabym go starsznie namawiać, al enie mam takiego zamiaru chociaż ma sińce pod oczami pewnie na nasz ślub go będe namawiac na małą korektę, żeby do zdjęć tylko fajnie było;)
Usuńhehe no ładnie:) Esteta całą gebą Domi:)
UsuńMonia ale wtedy dasz zdjęcia nie?:)
Mój sie raz dał pomazac lekko pudrem i prędko zmył:D
kurcze może namówię mego lubego na mały eksperyment:D nie wiem czy się da:D
UsuńA mój syn (2 lata za chwilę)jak najbardziej, dzisiaj rano użył Naked 1 ale na szczęście przeżyła :)
Usuńno prosze jaki makijażysta rośnie;)
UsuńKwestia wprawy, otrzaskasz się. Ja mężczyzn maluję bardzo często (nie smokey eyes, ale korekta, do zdjęć + modelaż). Sądzę, że to regularny i codzienny makijaż w wykonaniu facetów to kwestia bardzo niedługiego czasu. Każdy chce wyglądać lepiej, a korektor czyni cuda.
OdpowiedzUsuńLika chyba nie:) No ale masz rację,ze może niedługo będzie stand z męskimi kosmetykami kolorowymi, zreszta niektore marki juz mają.
UsuńJejaa! Nie malowałam jeszcze faceta. Musiało być świetnie. Ale śmiałam się cały post jak głupi do sera. ;D
OdpowiedzUsuńMasz fajne doświadczenia życiowe. ;)
Dusiołeczku żebys Ty widziała moja minę:D Oj malo atrakcyjna, i mowiła,że co niby? Puder i moze róz jeszcze hehe?
Usuńhahah to miałaś ciekawie, ja kiedyś malowałam kolegę jak miał podbite oko :) a ostatnie zdjęcie to masakra ;o
OdpowiedzUsuńno nie?:) I z faceta stała się kobieta:)
UsuńA ja tam bardzo współczuję facetom, że nie przystoi im malowanie się na codzień :P Jadę sobie autobusem, patrzę- jeden pewnie po imprezie, oczy zapuchnięte, podwalone... Kobieta od razu przykryłaby to rozświetlającym korektorem i wyglądałaby świeżo jak po 12 godzinach spania :P Drugi facet- trądzik, blizny, kratery... Generalnie przechlapane. Kobieta nakłada korektor, podkład, puder i voila! A facet się musi męczyć, bo nic nie może ukryć :P
OdpowiedzUsuńA tak serio- też uważam, że facet z makijażem to przegięcie. Ale facet z maseczką na twarz jest ok. Niech dbają o siebie nasi panowie :)
no masz rację, ale oni z założenia uznają,że sa i tak piekni:)
UsuńZ maseczka, dbający o siebie by nie smierdziła potem to jak najbardziej:)
jakie ja bzdury napisałam:) To zmęczenie materiału hehe.
UsuńMiało byc ,żeby nie smierdział potem a wyszło,że maseczka smierdzi potem:D
o właśnie.. dokładnie o tym samym sobie wczoraj pomyślałam.. jak my mamy dobrze, bo jakby nie patrzeć makijaż większość z nas upiększa.. a facet jest taki jaki jest i generalnie nic z tym zrobić nie może, bo wg mnie mu nie przystoi :) fajnie być kobietą :D
Usuń