Mineralny podkład z MAC - Mineralize SatinFinish Foundation - my review
Dzisiaj o podkładzie, podkładzie, który koniecznie chciałam przetestować ale o próbkę było niełatwo, tym bardziej,że w sumie to ój test na wyrost bo ja mojego ukochanego Teint Resist z YSL raczej nie opuszczę na wieki :D
Ale miałam sposobność sprawdzić ten podkład i za trzecim podejściem, w róznych okolicznościach i dniach podkład nie sprawdził sie.
Pewnie ktoś powie , phii 3 razy to co to za sprawdzian, no ja mam swoją drogę testowania, siedzę w tym troszkę i tak to juz mam.A żeby test wypadł wiarygodnie, nie kierowałam się żadna opinią, żadnym swatchem i review , i testowałam w różnych warunkach.
A więc moje review:
Konsystencja:
Bardzo mi pasowała, widac,że podkład nie obciąża cery, jest taki kremowy, komfortowy i bardzo, ale to bardzo wydajny, a Panie z Mac'a mi nie żałowały i chwała im za to bo mam jeszcze jakby co:)
Generalnie jest tak,że podkłady na bazie minerałów polecane śa do skór mieszanych ale z tendencją i do przesuszeń i świecenia, maja za zadanie zachowac balans hydro-lipidowy i zapobiec świeceniu sie skóry.
Czyli tak zwanemu błędnemu kołu, bo skóra nadmiernie wysuszona specyfikami matującymi , lubi to sebum nadrabiać, stąd błędne koło.
Podkład ładnie sie wtapia, mozna go dokladac ale... no własnie to ale : podkład mimo dokładań owszem nie obciąża cery z tym, że też ani więcej nie kryje:(
W zasadzie mi zjeżdza z buzi po jakieś 2 h nawet w naturalnych warunkach, a co dopiero klimie:(
Moim zdaniem nie daje żadnego konkretnego krycia, a bardzo bardzo naturalne, rozświetlające w zasadzie, bo matu tez nie da, a po mineralnych bym się spodziewała choć satynowości.
Tu nie ma nic z tego.
No i podkreśla niestety rozszerzone pory:( Mi bardzo było widac....Dawno tak nie miałam:(
Zapach:
Super, nie mam żadnych tutaj uwag.
Wydajność:
Super, bardzo, bardzo wydajny.
Kolorystyka:
Dośc bogata z tego co widziałam, z tym,że kolor naturalny jaki mi konsultantka dała chyba NC25 to i tak ciut za ciemny, minerały się utleniają, ale ten i tak od razu był za ciemny po położeniu.Ja powinnam chyba mieć NC20.
Podsumowanie:
Nie kupię:( I dobrze,że nie kupiłam, bo podkład nie dla mnie. Mimo duzych plusów podkładem mineralnym bym go nie nazwała, stricte tego słowa znaczeniu, jakim się to przyjmuje.
Polecam za to osobom o cerach suchych i chcących ożywić skórę, by była mniej zmęczona i pieknie wygładzona ale nie nastawionych na trwałość!!!!
Producent opisując produkt podał,że krycie od low to medium - hmmm no medium to tu sie nie da raczej osiagnąc:)
Ale miałam sposobność sprawdzić ten podkład i za trzecim podejściem, w róznych okolicznościach i dniach podkład nie sprawdził sie.
Pewnie ktoś powie , phii 3 razy to co to za sprawdzian, no ja mam swoją drogę testowania, siedzę w tym troszkę i tak to juz mam.A żeby test wypadł wiarygodnie, nie kierowałam się żadna opinią, żadnym swatchem i review , i testowałam w różnych warunkach.
A więc moje review:
Konsystencja:
Bardzo mi pasowała, widac,że podkład nie obciąża cery, jest taki kremowy, komfortowy i bardzo, ale to bardzo wydajny, a Panie z Mac'a mi nie żałowały i chwała im za to bo mam jeszcze jakby co:)
Generalnie jest tak,że podkłady na bazie minerałów polecane śa do skór mieszanych ale z tendencją i do przesuszeń i świecenia, maja za zadanie zachowac balans hydro-lipidowy i zapobiec świeceniu sie skóry.
Czyli tak zwanemu błędnemu kołu, bo skóra nadmiernie wysuszona specyfikami matującymi , lubi to sebum nadrabiać, stąd błędne koło.
Podkład ładnie sie wtapia, mozna go dokladac ale... no własnie to ale : podkład mimo dokładań owszem nie obciąża cery z tym, że też ani więcej nie kryje:(
W zasadzie mi zjeżdza z buzi po jakieś 2 h nawet w naturalnych warunkach, a co dopiero klimie:(
Moim zdaniem nie daje żadnego konkretnego krycia, a bardzo bardzo naturalne, rozświetlające w zasadzie, bo matu tez nie da, a po mineralnych bym się spodziewała choć satynowości.
Tu nie ma nic z tego.
No i podkreśla niestety rozszerzone pory:( Mi bardzo było widac....Dawno tak nie miałam:(
Zapach:
Super, nie mam żadnych tutaj uwag.
Wydajność:
Super, bardzo, bardzo wydajny.
Kolorystyka:
Dośc bogata z tego co widziałam, z tym,że kolor naturalny jaki mi konsultantka dała chyba NC25 to i tak ciut za ciemny, minerały się utleniają, ale ten i tak od razu był za ciemny po położeniu.Ja powinnam chyba mieć NC20.
Podsumowanie:
Nie kupię:( I dobrze,że nie kupiłam, bo podkład nie dla mnie. Mimo duzych plusów podkładem mineralnym bym go nie nazwała, stricte tego słowa znaczeniu, jakim się to przyjmuje.
Polecam za to osobom o cerach suchych i chcących ożywić skórę, by była mniej zmęczona i pieknie wygładzona ale nie nastawionych na trwałość!!!!
Producent opisując produkt podał,że krycie od low to medium - hmmm no medium to tu sie nie da raczej osiagnąc:)
![]() |
Tak sie prezentuje ten podkład na mojej skórze, nie pokrył "pajaczków " przy nosie, uwypuklił bardzo pory, nie mówiąc o świeceniu. |
u mnie też ten podkład średnio się sprawdził /ale i tak lepiej niż pro longwear, bo to był istny koszmar/ i odetchnęłam, że skusiłam się jednak na próbkę, a nie na pełen wymiar. chociaż pewnie latem zrobię do niego jeszcze jedno podejście, bo mimo wszystko mnie kusi ;)
OdpowiedzUsuńNie kojarzę tego produktu, z podkładów MAC używam NC15 Studio Sculpt
OdpowiedzUsuńTo nowość, która weszła razem z Naturally, są tez korektory, które mają całkiem fajne krycie.
Usuńdokładnie:)Korektory nie sparwdzalam, ale testuje pre + prime
UsuńAle co testujesz z Pre+ Prime? :)
Usuńkorektor:) Zakochałam sie w nim ale mam dużo aleeee:)
Usuńgeneralnie nie przebije mojego Armanią:D
Ja kupiłam puder sypki (ten biały) ale na razie jestem u rodziców i nie wzięłam go ze sobą, więc nie wiem jeszcze jak się będzie sprawował :)
Usuńoj Domi:))) Alez Ci zazdroszcze:))) Strasznie mi sie spodobał i żałuje wielce ,że go nie kupiłam, przypominał mi moje kochane Kanebo:))))I miałam na niego chrapkę.
Usuńfakat swiecisz sie troszczke na tym zdjeciu,jeszcze nie probowalam zadnego podkladu mineralnego,ale podejrzewam ze mineralny by sie nie sprawdzil przy mojej suchej cerze.
OdpowiedzUsuń:)
ten może sie sprawdzic, jesli nie zalezy Ci na kryciu:)
UsuńW sumie nie lubie mocnego krycia,wiec moze jak uda mi sie zdobyc kiedys probke to czemu by nie sprobowac:)
UsuńJa własnie dziś byłam w MACu. Bardzo zawiedziona Studio Fixem, wzięłam próbkę ProLongwera i Matchmastera. Niestety zrobiłam błąd i SF kupiłam pełnowymiarowy, tyle się o nim naczytałam, ale na szczęście poszedł już w świat. Ja mineralnego na pewno nie kupię zastanawiam się nad Matchmasterem, albo ewentualnie dam druga szansę SF, jednak już w innym kolorze. NW nie jest dla mnie, a taki mi pierwotnie dobrano, wrrrrr. jest to odcień ciepły, a ja zimna jestem (chociaż pojęcie chłodnego i ciepłego zależne jest od kraju w którym się znajdujemy ;)
OdpowiedzUsuńja się w krakowskim MACu strasznie ścięłam z dziewczyną właśnie o tonację podkładu ;) ona z uporem maniaka wmawiała mi NW, mimo, że ja muszę koniecznie mieć podkład w żółtym beżu, bo mam za dużo zaczerwienień i innych historii - także dobieranie podkładu w krakowskim AMCu też przerabiałam, tylko, że ja byłam uparta i wyszłam z NC, a SF jest moim ukochanym podkładem ze średniopółkowców ;)
UsuńNo widzisz one chyba nie lubią NC ;). Ja po raz pierwszy kupowałam podkład i to było jeszcze chyba w listopadzie bo myślałam, że mój wtedy używany już się kończy, a jeszcze tyle wytrzymał :) Całkowicie zaufałam dziewczynie, która mnie obsługiwała i po kilku testach stwierdziła, że dla mnie to NW15, więc kupiłam ( w tym ich sztucznym świetle guzik widać) NC w ogóle mi nie proponowała bo stwierdziła, że są zółte jak dla chińczyków. Ostatnio go otworzyłam, nałożyłam i w moim łazienkowym świetle było nawet, nawet. Spieszyłam się i dopiero kiedy zerknęłam w lusterko w samochodzie przeraziłam się pomarańczą na mojej twarzy :/ Dodatkowo miałam wrażenie, że bardzo powłaził mi w pory :( a m.in po Twojej własnie opinii skusiłam się niego :) dam mu jeszcze jedną szansę bo może to wszystko przez ten kolor, a faktycznie dużo osób go chwali. A miałaś Matchmastera?
Usuńno bo to rzecz względna, ale generalnie W to warm, C cool, mój ma C i w sumie kochane tez jest ciepły hehe.
UsuńAle ja musze luknąć wnikliwiej na nazwy tych podkladów tzn oznaczenia
Oj jak porównasz go do W to wcale ciepły nie będzie ;) Jest też teoria, że NW- to "not warm", a NC- "not cold" i podobno nawet pracownicy MACa nie są w stanie stwierdzić jak to jest na 100% ;)
UsuńU nas różowy odcień to ciepły, a żółty chłodny (przynajmniej tak na kursie wizażu mnie uczyli ;), a w Irlandii z tego co mi Marti pisała jest na odwrót ;) Zwariować można ;)
właśnie nie miałam MM, ale muszę się po niego /próbeczkę/ wybrać. a światło w MACu wypróbuj to w bocznych panelach tych wąskich, a nie przy stanowiskach makijażowych, bo nie wiem dlaczego ono jest tam inne i jakieś dziwne. ja kolory sprawdzam tylko i wyłącznie w tych węższych lustrach i jedna z dziewczyn we wrocławskim MACu też mi mówiła, że ona np. maluje się tylko w tych wąskich lustrach ;)
Usuńbardzo szkoda, że SF Ci nie podpasował, bo to naprawdę dla mnie nr. jeden, o czym świadczy również fakt, że kończę drugą butlę, a rzadko kiedy ponawiam zakup podkładu, ponieważ najczęściej zwycięża ciekawość nowości ;)
to faktycznie musisz mieć strasznie źle dobrany odcień, skoro przy tych pigmentach, które są w NW wyłazi Ci na buzi pomarańcz ;)
nr.* oczywiście bez kropki spieszyłam się ;)
Usuńkażda marka ma swój specyficzny pigment, wg. mnie Mac ma wcale nie najchłodniejsze podkłady, nie ma też za żołtych.Przynajmniej jak sie przyglądałam w MAC'u Pro.
Usuńja musze chyba NC15 najdalej NC20
hehe ja bym tłumaczyła Neutral warm, neutral cool i kolejno pozycje:)
UsuńRóżowy cieply?No to ja inaczej wiem.
@4premiere - w MACu to nie do końca tak jest z tymi odcieniami. NW zawiera teoretycznie naturalne różowawe pigmenty, takie jakie powinna zawierać piękna, zdrowa i nie wymagająca korekty koloru skóra, NC zawiera mieszankę żółtawych pigmentów i dzięki temu m.in. genialnie sprawdza się /a przynajmniej powinien/ na skórze, która wymaga korekty. zresztą marki takie jak Smashbox /i chyba jeszcze MUFE z tego co kojarzę, ale ręki nie dam/ w ogóle nie mają w swojej ofercie podkładów z zawartością różowych pigmentów, bo podobno to właśnie żółte najlepiej służą skórze i najbardziej ją ożywiają, przy okazji korygując, to co trzeba... zresztą, co marka i co makijażysta, to teoria ;)
UsuńMagda, mój mąż nawet stwierdził, że coś pomarańczowa jestem więc nie było dobrze ;) Nie skreślam go jeszcze, teraz mam sporą próbkę ProLongwera i Matchmastera, później wezmę jeszcze próbkę SF NC15 i zobaczymy :)
UsuńJa NW15 porównywałam do MUFE HD (120) i różnica była ogromna, w sensie MUFE żóty, a obok niego MAC pomarańcz. Jutro porównam w świetle dziennym ProLongwera NC20 z MUFE. Spieszyłam się dziś bardzo i nie miałam czasu na dokładne testowanie i to NC20 pani mi na oko dobrała, nie wiem czy nie będzie za ciemny, ale to na szczęście próbka.
To ja wam powiem,że z tymi panelami to prawda, i nigdy przy tych bezpośrednich lampach, ale co do odcieni, Mac'a na tyle nie znam , generalnie jednak kolor , ktory ja mialam NC 25 był mimo to taki własnie brzoskwiniowy na twarzy, to aż sie boje jakbym miała NW hehe
Usuń@Smoky tak co wizażysta inna teoria:)Czyli twierdzisz ,że NW to odcienie różowe?
Usuń@Domi a kolorek nC 20 może byc fajny wlaśnie
Zdecydowanie w MACu NW to odcienie różowe, a NC żółtawe. Teraz już to wiem :)
UsuńA z tymi odcieniami to też faktycznie różnie bo przecież może być róż i ciepły i zimny to samo z żółtym, dlatego nie ma co sugerować się ewentualną tonacją chłodną lub zimną :)
Tak jak pisałam mam z MUFE nr 120 i to jest odcień żółty i naprawdę chłodny.
:) Tak teraz juz wszystko jasneee, ale uścislając tak jak mówisz,że roz i żółty moga mieć różne nasycenie.
Usuńdokładnie, NW - różowe, NC - żółte :) i tego radzę się trzymać, bez tłumaczenia skrótów, bo teorii jest kilka i nikt do końca nie wie jak być powinno :)
Usuńmi na kursie (w IRL oczywiście) trenerka MACa tłumaczyła, że NW-Neutral Warm, NC-Neutral Cool.. i dla nich kolor różowy jest Warm, a żółty jest Cool :D
Moim zdaniem, tak może to wyglądac po kilku godzinach od nałożenia, nie tuż po.
OdpowiedzUsuńto jest po 3 h od nałozenia:) Zupełnie nie to...A testowałam wiele, nawet mega treściwe podkłady jak Guerlain Parure Gold dlużej sie trzymał:D
Usuńja przymierzam się do matchmaster'a :)
OdpowiedzUsuńco do doboru podkładu to faktycznie różnie w MAc'u bywa, a odcieni NC to boją się jak diabeł święconej wody. ja mam tendencję do czerwonej skóry więc żółty pigment musi być, ale... moja skóra jest mieszana więc często podkłady się utleniają i jasny odcień wygląda dość ciemno lub wręcz pomarańczowo :/
Jeśli chodzi o rozszyfrowanie NC i NW to chyba coś znalazłam:
http://www.sokissandmakeup.com/mac-cosmetics-shade-guide/
no czyli jest tak jak mówie:)Neutral Cool, Neutral Warm.. Makeupholics super stronka:D
UsuńTylko,że NW maja lekko rożowe tony, a NC lekko żółtawe
i faktycznie Dominiko odbieraja kolor różowawy jako ciepły:)))Wow no proszę dlatego konsultantki tak unikaja NC.
UsuńOj Teint Resist YSL fajny jest. Ja żałuje, że w MACu nie ma w ogóle dla mojej jasnej skóry kolorów. Buuu....
OdpowiedzUsuńTeint resist to mój wielki faworyt:))
UsuńJa wlasnie dzisiaj na YT widzialam recenzje dziewczyny, ktora krotko mowiac okresilila ten podklad mianem 'shit':))
OdpowiedzUsuńja unikałam jakikolwiek sugestii z kogokolwiek strony:) No ale proszę co nieco sie pokryło:)Generalnie nie ma co go skreślać ale wielkiej fortuny raczej na nim nie zrobią.
Usuńeh kompletnie nie dla mnie - kompletnie :) trwalosc, krycie i zarowkowanie...nie dla mnie ;]]] dobrze ,ze nie pokusilas sie o calosc:)
OdpowiedzUsuńtez nie dla mnie wstreciuch ;)
OdpowiedzUsuńA ja mam suchą skórę i bardzo sobie chwalę:) Ale odwrotnie niż u Ciebie - nie narzekam na trwałość, za to mógłby być bardziej wydajny.
OdpowiedzUsuń