Nowy szampon do włosów - oszalałam:)
Zrobiłam sobie dzisiaj dzień rekonesansu sklepowego, witryny sklepów kusza juz mikołajkowo,w zasadzie miałam obejrzeć edycję limitowaną Karla Lagerfeld'a ale o niej zapomniałam:D
Powachałam za to perfumy firmy Richmond, zaopatrzyłam się w próbki Sampar'a , pomyszkowałam po trendach makijazowych i kupiłam nowy szampon.
Kolejny oczywiście...bo jestem na etapie szukania tego najlepszego dla moich farbowanych włosów.
Jest nim : Colour mission shampoo firmy Osmo Essence.
Szampon nie ma siarczanów i soli, podtrzymuje pięknie kolorek tzn. zapobiega wypłukiwaniu sie koloru..ma filtr i wyciagi z grejpfruta, mango,panthenol, oleje z nasion słonecznika, proteiny sojowe i witamine E.
Wstępne oględziny: zabójczo pachnie, jest skoncentrowany, a pękata butla ma go podobno 280 ml .
Jutro pierwsze podejście:)

zdjęcie ze strony Osmo.
Powachałam za to perfumy firmy Richmond, zaopatrzyłam się w próbki Sampar'a , pomyszkowałam po trendach makijazowych i kupiłam nowy szampon.
Kolejny oczywiście...bo jestem na etapie szukania tego najlepszego dla moich farbowanych włosów.
Jest nim : Colour mission shampoo firmy Osmo Essence.
Szampon nie ma siarczanów i soli, podtrzymuje pięknie kolorek tzn. zapobiega wypłukiwaniu sie koloru..ma filtr i wyciagi z grejpfruta, mango,panthenol, oleje z nasion słonecznika, proteiny sojowe i witamine E.
Wstępne oględziny: zabójczo pachnie, jest skoncentrowany, a pękata butla ma go podobno 280 ml .
Jutro pierwsze podejście:)
zdjęcie ze strony Osmo.
Komentarze
Prześlij komentarz
Będzie mi niezmiernie miło jak się wypowiesz, ujawnisz i napiszesz mi co myślisz:)Wszystkie komentarze, dygresje czytam i staram się na nie odpowiadać.
Proszę nie zamieszczać spamu ani kryptoreklamy.